Zachowaj zdrowie (w tym psychiczne) - ciemna strona biznesu


Szymon Negacz

Konsultant, Trener Sprzedaży i właściciel SellWise


2 października 2023

ODCINEK 22 (ścieżka sprzedaż)

Ten odcinek jest dla Ciebie, jeżeli zastanawiasz się...

  • Czy zdrowie przedsiębiorcy jest ważne 🙂

Jak dbać o zdrowie psychiczne – ciemna strona biznesu

Jak dbać o zdrowie psychiczne? Nie jest to zwykły odcinek. Nie jest to też prosty odcinek. Natomiast zanim zacznę, powiem wam, dlaczego zdecydowałem się go nagrać. Bo też miałem wewnętrznie w firmie dość dużo konsultacji na temat tego, czy mówić o temacie zdrowia psychicznego, czy też nie mówić.

Dlaczego mówię, o tym jak dbać o zdrowie psychiczne?

Zdrowie psychiczne, wydaje się być tematem, który jest często pomijany przy różnych programach rozwojowych dla firm. Mamy tendencję spoglądać w procesy, mamy tendencję robić strategię i mamy też tendencję udawać, że temat zdrowia, czy też zdrowia psychicznego zwyczajnie nie istnieje i to jest trochę prywatny problem każdego z ludzi, z którymi pracujemy. Wszystko byłoby fajnie i moglibyśmy ten temat pominąć, gdyby nie fakt, że osoby wdrażające te zmiany, czyli właściciele firm, w dzisiejszych czasach mają dużo różnych problemów, trudności, w tym ze zdrowiem i w tym ze zdrowiem psychicznym również.

W dzisiejszym materiale chciałbym się podzielić z wami tym, co sam widzę w projektach, które realizujemy w pracy z przedsiębiorcami, natomiast najbardziej oczywiście dzielić będę się swoją własną perspektywą, doświadczeniem życiowym i tym, co sam przeżywam przez ostatnie 5 lat, budując biznes.

Ten odcinek podzielę na 3 części. W pierwszej porozmawiamy o tym, co te problemy ze zdrowiem psychicznym powoduje. W drugiej porozmawiamy o tym, co te problemy nam robią w tych firmach, i opowiem wam tutaj kilka historii. A na koniec podyskutujemy o tym, co z tym zrobić, by zadbać o wysoki poziom zdrowia psychicznego. Liczę bardzo głęboko, że poruszenie dzisiejszego tematu pomoże wam paradoksalnie znacznie bardziej zwiększyć sprzedaż, czy po prostu kondycję waszej firmy niż wszystkie poprzednie triki razem wzięte. Dlatego, że bardzo niewiele osób na ten temat mówi i też po trosze dlatego, że udawanie, że ten temat nie istnieje, nikomu nie pomaga. Tyle słowem wstępu i zachęcam was do wysłuchania merytorycznej części dzisiejszego odcinka, o tym jak dbać o dobrostan psychiczny, fizyczny i dobrostan społeczny człowieka.

Co wpływa na zdrowie psychiczne przedsiębiorcy?

Dobrze, moi drodzy na sam początek chciałbym zagrać z wami w grę. Jeżeli jesteście w stanie mieć teraz coś do pisania, to bardzo wam się to przyda. Jeżeli jedziecie autem, to fajnie by było, gdybyście zatrzymali i wrócili do tego momentu, kiedy będziecie w stanie mieć pod ręką coś do pisania albo do zaznaczania. To może być telefon, to może być zeszyt, obojętnie. Teraz opowiem wam kilka różnych scenariuszy, które na zdrowie przedsiębiorcy, w tym zdrowie psychiczne, mogą mieć istotny wpływ.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że problemy ze zdrowiem, w tym zdrowiem psychicznym, mają nie tylko sami przedsiębiorcy, związane są one też z innymi ludźmi, natomiast to na ich perspektywie dzisiaj najbardziej chciałbym się skupić, ponieważ to dla nich nagrywam ten podcast. Być może kiedyś przejdę też już po samym wyzwaniu wdrażamy NSM do perspektywy samych zespołów, natomiast dzisiaj właśnie na przedsiębiorcach chciałbym się skupić. I teraz uwaga, poproszę Cię o chwilę refleksji. Przeczytam Ci kilka różnych zdarzeń, sytuacji, które mogą bardzo istotnie wpływać na Twoje zdrowie, a Ty zaznaczaj, czy dana sytuacja Cię dotyka, czy nie. A na koniec policzysz, ile z nich Cię dotyka. Jedziemy.

40 sytuacji, które mogą wpływać na Twoje zdrowie psychiczne

  1. Być może zdarza się, że masz problemy związane z prawnikami czy z sądem, co negatywnie wpływa na Twoje poczucie bezpieczeństwa. Niektórzy klienci wysyłają Ci przedsądowe wezwania lub współpracownicy, lub pracownicy byli i sprawy w sądzie, rozmowy z prawnikami, pisma zwyczajnie zajmują wpływają na Twoje zdrowie psychiczne dość mocno.
  2. Drugi scenariusz, być może nieuczciwa konkurencja gdzieś za Tobą chodzi. Czytasz opinie w Internecie teoretycznie Twoich klientów, które wyglądają nie jak opinie Twoich klientów, tylko jak opinie napisane przez Twoich konkurentów. Być może docierają do Ciebie kłamstwa na temat Twojej firmy właśnie przez nieuczciwą konkurencję wypowiadane gdzieś w rynku.
  3. Trzeci, być może zdarza Ci się słyszeć feedback znawców branży, którzy wymądrzają się, w jaki sposób powinieneś prowadzić swój biznes. Wiadomo, że opinie udziela się bardzo łatwo i takich opinii o tym, co powinieneś robić ze swoją firmą i w którą stronę ją skierować, po prostu dociera do Ciebie dużo.
  4. Cztery, być może borykasz się z błędami swoich pracowników, które nie mają żadnego uzasadnienia. Pracownik nie potrafi wyjaśnić, czemu te błędy wystąpiły. Nikt nie wie dlaczego, ale tracisz na tym Ty, reputacja Twojej firmy oraz Twoi klienci.
  5. Piąty problem, być może zdarzają się kłamstwa Twoich klientów. To znaczy klienci celowo wprowadzają Cię w błąd, żeby na przykład wykorzystać Twoją firmę finansowo. Być może nawiązują do ustaleń, których nie było. Być może powołują się na rzeczy, do których nie doszło.
  6. Kolejny problem, być może masz problemy z klientami, którzy dopuszczają się jakichś form mobbingu albo na Tobie, albo na twoim zespole. Krzyczą, grożą, wyzywają i zwyczajnie wpływa to na Twoje zdrowie psychiczne, nawet kiedy nie chodzi o Ciebie.
  7. Być może masz do czynienia po prostu z dziwnymi klientami. Takimi, których nie rozumiesz, którzy powołują się na ustaleniach, których nie było, którzy nie dotrzymują obietnic, którzy zwyczajnie zabierają Tobie dużo czasu.
  8. Być może jesteś uzależniony od swojego telefonu. Ciągle dzwoni, ciągle ludzie wysyłają do Ciebie smsy, telefony, czekają, aż im odpowiesz, aż powiesz, co zrobić. I telefon sprawia, że non stop jesteś w pracy.
  9. A być może masz jakieś nałogi, alkohol, kompulsywne jedzenie, narkotyki, papierosy, cokolwiek innego, co angażuje Ciebie dość mocno i jest też jedną z niewielu rzeczy, które pomagają Ci radzić sobie z rzeczywistością.
  10. Być może bardzo boisz się o przyszłość. Nie wiesz, co będzie za rok. Nie wiesz, co będzie za 2 lata. Być może Twoja branża opada i jest z nią duży problem, i ten strach o przyszłość na przykład nie pozwala Ci zadbać o odpowiednią higienę snu.
  11. Być może ciągle porównujesz się do innych przedsiębiorców. Albo ktoś ma świetne biuro w Warszawie, lepszy samochód, lepsze wakacje, większą firmę, większy zespół, większe sukcesy albo bardziej napędzoną propagandę tego sukcesu.
  12. A być może masz problemy w związku albo problemy z dziećmi, które też zdarzają się każdemu, ale wiadomo, że w sposób bardzo istotny mogą wpływać na Twoje zdrowie psychiczne.
  13. Być może masz błędy poznawcze. Masz nadmierną pewność siebie, iluzję kontroli, atrybucje, przyczynowości i to wszystko powoduje błędy, błędne decyzje, które podejmujesz. Czasem nie umyślnie, ale jednak.
  14. Być może, kolejny problem, martwią cię i stresują czynniki makroekonomiczne. Zmiany w podatkach, kursy walut, zmiany w przepisach, do których musisz się dostosowywać.
  15. Być może złapała cię kultura tak zwanego przepracowania. Muszę najsilniej pracować ze wszystkich osób w mojej firmie, bo to ja muszę dawać im przykład. Ja jedyny się troszczę o swój biznes tak jak ktoś, kto ten biznes kocha, w związku z tym złapała mnie kultura pracy polegająca na tym, że wychodzę o 6, wracam o 6 albo nie daj Boże, o 8, tylko że wieczorem i non stop pracuję, a mój organizm, psychika i ciało nie mają czasu na odpoczynek.
  16. A być może, jak większość ludzi, bardzo boję się porażki. Bo przecież zbudowałem dookoła siebie image człowieka, który ze wszystkim sobie poradzi i teraz nie mogę pozwolić sobie na porażkę, bo to by wpłynęło negatywnie na to, jak jestem postrzegany.
  17. Być może w biznesie bardzo często docierają do ciebie sprzeczne informacje. Dwóch pracowników mówi sprzeczne informacje, klient mówi jeszcze kolejną. Nigdy nie wiesz, kto tak naprawdę mówi prawdę, a jednocześnie musisz to rozstrzygnąć.
  18. Być może przydarzają Ci się konflikty w zespole. Ludzie ze sobą walczą, kłócą się, zwalczają, a traci na tym firma i Twoi klienci.
  19. Być może ciągle gonisz własne sukcesy. Masz już ich tyle, że to, jak Ciebie na zewnątrz postrzegają i to, jak Ty sam siebie postrzegasz, jest po prostu ważne. I starasz się nadgonić obraz, który dookoła siebie stworzyłeś, pędząc za kolejnymi sukcesami.
  20. A być może jesteś po prostu samotny. Bo góra, na którą się wspiąłeś albo wspięłaś, niewiele osób zaszło tak daleko, niewiele osób jest w stanie zrozumieć i podzielić Twoją perspektywę, więc nie za bardzo masz z kim ją omówić, bo ich rozumienie jest inne. Czasem nawet z partnerem w związku jest dość ciężko. I po prostu czujesz się w tym wszystkim samotnie.
  21. Być może różne Twoje znajomości się kończą, bo Twój świat, w którym jesteś, jest już znacznie inny niż części ludzi albo po prostu nie masz dla nich czasu i wiele fajnych znajomości po prostu zwyczajnie się kończy.
  22. Może masz do czynienia ze zdradami, oszustwami, kradzieżami. Jakiś handlowiec ukradł Ci bazy, zabrał do konkurencji, ktoś ukradł Twój pomysł biznesowy i teraz robi go jako swój, ktoś inny ukradł Ci know-how i borykasz jest tego typu problemami.
  23. Być może naciskają na Ciebie inwestorzy albo wspólnicy i generują na Tobie ogromną presję, i ta presja za Tobą chodzi wszędzie, gdzie pójdziesz.
  24. Być może inni Ci zazdroszczą, choć jak widać nie zawsze mają czego. Masz porysowane auto, negatywne opinie w Internecie, mimo że wiesz, że ten ktoś nie korzystał z Twojej usługi, ale próbuje na siłę znaleźć problem tam, gdzie go nie ma.
  25. Być może to Ty komuś zazdrościsz, komuś idzie szybciej albo lepiej. I to też jest problem.
  26. Być może masz problemy zdrowotne, bo nie miałeś czasu o nie zadbać, a do tej pory unikałeś lekarza i mimo braku chorób jakoś sobie radziłeś. Nie było czasu na leczenie, odkładałeś je na ostatnią chwilę i te problemy zdrowotne zastały Cię w najmniej komfortowym momencie.
  27. Być może masz problemy ze skarbówką czy z innymi urzędami. Niektórzy mają non stop kontrole, non stop jakieś pisma, non stop niestworzone problemy, z którymi muszą sobie radzić.
  28. Być może borykasz się z błędami podwykonawców, które również są niewyjaśnione, ale bardzo negatywnie wpływają zarówno na Ciebie, Twój biznes, jak i Twoich klientów.
  29. A być może, boisz się, że z dnia na dzień możesz wszystko stracić, przyjdą i zabiorą. Ktoś złoży na Ciebie duży pozew i nawet jak masz spółkę z o.o., to nie zdążysz i stracisz swój cały majątek.
  30. Być może nie masz wolnych dni. Masz tylko 3 wolne dni w roku, kiedy jest sylwester, Święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc, bo tylko wtedy klienci nie pracują. W każdy inny dzień i w weekendy jest masa maili i spraw do załatwienia. I tak naprawdę jesteś ciągle, non stop podłączony do firmy, w której pracujesz do firmy i do firmy, którą masz.
  31. Być może masz ciągłe wyrzuty stresu, kiedy pojawia się kolejny powiadomienie, kolejny telefon lub kolejny mail o tytule wypowiedzenie albo zerwanie współpracy, albo cokolwiek. I nieustannie kortyzol skacze w Twojej krwi.
  32. Być może masz do czynienia z sytuacjami kryzysowymi, wyciekiem danych, wielkim kryzysem, fuck upem, zepsutą maszyną, straconym klientem, straconymi pieniędzmi.
  33. Być może są ludzie, którzy liczą na Twoją pomoc, ale nie masz dla nich czasu i masz poczucie, że ich zawodzisz.
  34. Być może masz problemy z asertywnością, szczególnie kiedy mówimy o dużych, ważnych klientach albo dużych, ważnych współpracownikach i im nie odmawiasz, bo nie chcesz ich stracić, mimo że to, o co proszą, niekoniecznie jest w zgodzie z Tobą albo z tym, czego aktualnie potrzebujesz.
  35. Być może są ludzie, którzy mają do Ciebie pretensje, ale w ogóle mieć ich nie powinni. Na przykład kandydaci, których nie zatrudniłeś, narzekają na Ciebie w Internecie, że nie poznałeś się ich genialności i nie zaprosiłeś na swój pokład.
  36. A być może nie masz pieniędzy na jakiś ważny cel, na coś, co jest ważne dla Ciebie osobiście albo na coś, co jest bardzo ważne dla firmy. I z owym brakiem pieniędzy musisz sobie poradzić.
  37. Być może masz tak prozaiczny problem jak to, że aktywność fizyczna na świeżym powietrzu odchodzi na dalszy plan, nie masz czasu na zdrową dietę i zajadasz rano i wieczorem, żeby zajeść godziny w ciągu dnia, kiedy pracowałeś, pracowałaś i nie było na to czasu.
  38. Być może masz z kimś zimną wojnę, albo ze współpracownikiem, albo ze wspólnikiem. Konfliktu niby nie ma, ale się zwalczajcie, ale się siebie czepiacie. Może to jest współpracownik, może to jest ktoś inny. I ta zimna wojna zwyczajnie Cię spala.
  39. Być może masz stres związany z tym, że wiecznie musisz ukrywać swoje emocje. Nie możesz pokazać ani zespołowi, ani rynkowi, ani klientom, w jakim tak naprawdę jesteś stanie, bo wszyscy by od Ciebie uciekli, i pracownicy, i klienci, więc unikasz emocji, ciągle trzymasz emocje w sobie, bo każdy na Ciebie patrzy i nie może zobaczyć, że masz chwilę słabości.
  40. A być może, czterdziesty problem, po prostu masz ciągłe problemy z płatnościami od klientów, którzy nie odbierają Ciebie telefonów, nie płacą i jesteś po prostu zwyczajnie pod wodą, a podatki zapłacić trzeba.

To było 40 punktów. Czytałem je chwilę. Natomiast wszystkie te 40 punktów… może inaczej, jeżeli przy co najmniej 20 z nich powiedzieliście, że tak, zdarza mi się, to witamy w klubie przedsiębiorców i to w klubie przedsiębiorców takim mało oficjalnym, bo te problemy, o których przeczytałem, które wam wypisałem na potrzeby tego odcinka, to są problemy, które myślę, że większość przedsiębiorców średnich firm ma co najmniej połowę z nich, jak nie więcej.

Wszystkie te problemy powodują albo chroniczny stres, mogą prowadzić nawet do zaburzeń psychicznych, albo powodować inne problemy. Jeden z klientów, z którymi pracowałem na przykład miał taki problem, że dotarł już do ataków paniki. Oczywiście nikomu o nich nie powiedział. Wyszło to w rozmowach takich między nami. Miał ataki paniki i zabrał się za nie dopiero wtedy, kiedy dostał ataku paniki i na chwilę stracił kontakt z rzeczywistością, kiedy jechał z dziećmi swoimi z tyłu w samochodzie.

Ten stres, który powodują czynniki wypowiedziane wcześniej, może nawet liczba tych czynników, jakby to, że wiele z nich się nachodzi i też wiele z nich się wzajemnie napędza, bo im większy mam problem, tym coraz bardziej muszę ukrywać, że nie mam żadnego problemu, i też to, że bardzo wiele osób w biznesie po prostu musi improwizować, bo jak widzicie, to nie są normalne rzeczy. To jest naprawdę duża, wielka, ogromna rzecz i duży, ogromny, wielki problem, który przydarza się większości osób, które po prostu prowadzą firmy.

Dlaczego nie widzimy konsekwencji?

Widzimy na LinkedIn’ie bardzo dużo tych historii udanych, te wszystkie wykresy, wzrosty i tak dalej. Firmy, które sobie świetnie radzą. Dlaczego nie widać na co dzień tego, że przedsiębiorcy mają problem ze zdrowiem czy ze zdrowiem psychicznym?

Wynika to z tego, że rzeczywiście wszystkie przypadki, które znam, są przeżywane w ciszy. Nikt nie chce się dzielić tym, że ma ciężki czas. Nikt nie chce dzielić się tym, że ma problemy, czy po prostu ma momenty beznadziei. Bo nikt nie chce pokazywać słabości. Biznes to biznes, biznes to walka. Biznes to udowadnianie, kto jest silniejszy i kto ma lepszy biznes, kto lepiej obsłuży klientów. Tam nie ma miejsca na słabości i nie ma też miejsca na to, żeby te słabości okazywać. A nawet jeślibyśmy powiedzieli, że biznes w większości jest dyscypliną męską i że większość prezesów to faceci, czy to dobrze, czy to źle, nie mi to oceniać, stwierdzam po prostu obiektywny fakt. Chociaż w Polsce chyba jesteśmy liderem w Europie, jeżeli chodzi tutaj o to, jak to jest podzielone, co jest bardzo optymistyczne, natomiast faceci są wychowywani tak, że się nie płacze.

Poza tym nikt nie współczuje przedsiębiorcom, bo i czemu by miał. Mają się dobrze, mają gdzie mieszkać, mają pieniądze. wszystko jest okej. Jakby byli w roli prawdziwego Kowalskiego, to by dopiero zobaczyli jak jest. Ale tak naprawdę Kowalski zazwyczaj nie zdaje sobie sprawy z tego, z jak wielkim stresem i wysiłkiem wiąże się taka rola, rola ludzi, którzy często napędzają PKD tego kraju, którzy dają pracę, dzięki którym gospodarka idzie do przodu, a rodziny mają co wsadzić do garnka. Więc tak naprawdę temat ten jest tematem niewidzianym na co dzień, a omawiam go w dzisiejszym odcinku wyzwania dlatego, że mam taką tezę, że większość problemów firm, z którymi mamy do czynienia jako firma doradcza, jest właśnie związana ze zdrowiem psychicznym szefa.

Problemy firm, a problemy ze zdrowiem psychicznym szefa

I teraz co mam na myśli? Mam na myśli to, że bardzo często firmy, do których trafiamy, mają wiele lat różnych zaniedbań, czy to strategicznych, czy to procesowych, czy to wszystkich omawianych w ramach tego podcastu. Bardzo często okazuje się, że te zaniedbania w tych firmach czy różnego rodzaju problemy, to nie są rzeczy, do których ktoś celowo doprowadził albo celowo odwracał od nich wzrok. To jest bardzo często tak, że przedsiębiorca de facto próbował zwyczajnie przeżyć. I bardzo często w momencie, w którym do tego życia docierał, to najzwyczajniej w świecie musiał odpocząć, skorzystać z tego życia, trochę odetchnąć i wrócić do świata żywych albo naprawić problemy ze swojego życia prywatnego, które rozwój biznesu spowodował.

Bardzo często problemy psychiczne właściciela powodują wiele problemów wewnątrz. To, jak traktuje swoich najbliższych współpracowników, to, jakie decyzje podejmuje, że bardzo często nie podejmuje wcale racjonalnych decyzji, bo jak widzicie, w kontekście tych zaledwie 40 przykładów, myślę, że można byłoby ich wypisać kilkukrotnie więcej, często jest trudno o logikę, często jest trudno o to, co jest obiektywną prawdą, że bardzo często dochodzi do mało racjonalnych zwolnień, bo po prostu ktoś nie wytrzymał. Bardzo często dochodzi do mało racjonalnych decyzji, bo ktoś po prostu miał już dosyć albo ma dosyć i żyje tak naprawdę w złotej klatce. Przychodzą mi na myśl 2 historie, gdzie jedna z nich jest taką historią, która pewnie wydarzyła się w wielu firmach.

Przedsiębiorcy, którzy nie potrafią uwolnić się od firmy

To znaczy kiedy dochodzi do sukcesji i właściciel już się zestarzał i powinien oddać stery swojego biznesu dzieciom, to efektywnie tego nie robi. Cały czas wtrąca im się w ich pracę, łazi za nimi, ciągle chce podejmować samodzielnie decyzje, dlatego że bardzo wielu przedsiębiorców po poradzeniu sobie z tymi problemami, które omawialiśmy, budzi się w wieku lat 60 czy 65, czy 70 nawet i Ci ludzie za bardzo nie mają nic innego do robienia. Ich wartość, ogromna zresztą, jest ogromna tylko w murach tej firmy. I w momencie, kiedy ją opuszczają, zaczyna być coraz mniejsza. Nie są już tak sprawni, nie mają tylu znajomych, nie mają co robić poza tą firmą. I bardzo często okazuje się, że jest bardzo duży problem właśnie z taką klatką, że Ci przedsiębiorcy się potem od tej firmy uwolnić nie potrafią. Niemalże jak syndrom sztokholmski.

Znam też przypadek przedsiębiorcy, który przez mniej więcej 15 lat próbował sobie zbudować kadrę zarządzającą. Zatrudniał dyrektorów, bo chciał się odciąć od biznesu i w końcu wyzdrowieć, zająć się sobą i swoim zdrowiem, ale nie potrafił. To znaczy tak mocno wchodził im na głowę, tak bardzo nimi mikro zarządzał, tak wiele od nich wymagał, że wszyscy od niego odchodzili. I finał historii jest taki, że firma została zamknięta, jemu wszystko zabrali. Na szczęście zdążył przepisać wszystko na dzieci i w jakiś sposób ten majątek zabezpieczyć, ma gdzie mieszkać. Natomiast spędził rzeczywiście 20-30 lat swojego życia tylko po to, żeby na koniec wszystko zostało mu zabrane i żeby to wszystko położyć. Właśnie dlatego, że w odpowiednim momencie nie zadbał o zdrowie psychiczne swoje i w ogóle o zdrowie. Po prostu szedł dalej i nie miał momentu, kiedy mógł się tym zająć.

Temat tych przedsiębiorców jest jak kometa. To znaczy przedsiębiorcy tego typu, którzy nie dbają o swoje zdrowie fizyczne i zdrowie psychiczne, są jak kometa, bo oni strasznie się cieszą, że świecą, w atmosferze sobie lecąc, i jest to bardzo efektowne i piękne, ale nie wiedzą, że jednocześnie właśnie się spalają i do Ziemi to nic nie doleci, i się spali po prostu w powietrzu.

I też powiem wam, że te wszystkie problemy, które wymieniłem, to jest dowód na to, że nasze doradztwo w SellWise, sprzedażowe i marketingowe, działa i nie działa jednocześnie. Dlaczego? Działa dlatego, że dla bardzo wielu przedsiębiorców, którzy są naszymi klientami, warsztat z konsultantem jest jednym z niewielu momentów, kiedy można się odciąć od problemów w biznesie. Sam warsztat wymusza pracę nad własnym biznesem i też sam warsztat daje konsultanta, który doskonale rozumie perspektywę tego klienta, bo spotkał takich klientów już 25 innych i zdaje sobie sprawę z tych problemów, i można z nim szczerze pogadać.

Uważam, że bardzo duży sukces tego, że nasze doradztwo działa, właśnie tkwi w tym, że Ci ludzie mają z kim porozmawiać i mają u kogo mieć wsparcie, mimo że jest to bardzo nienamacalne i niemierzalne, to jest to bardzo istotny argument, ale jednocześnie nie działa, dlatego że bardzo często okazuje się, że problemy klienta są tak duże, że nawet najlepsza merytoryka, strategia i marketing po prostu zwyczajnie w tej firmie nie pomoże. I tak naprawdę właściciel powinien się zająć sobą i swoim zdrowiem, a potem wrócić do rozwoju biznesu.

Jak dbać o zdrowie psychiczne – porady dla przedsiębiorcy

I teraz w ślad za tym, że niewiele treści biznesowych w ogóle porusza ten temat ja postanowiłem nie przymykać na to oczu i skoro widzę ten temat bardzo często, i widzę, że jest on super wielkim problemem, i widzę, że bardzo często cierpią przez to i rodziny, i całe zespoły, i firmy, i klienci tych firm, to trzeba w jakiś sposób go zaadresować.

Naprawdę nikim jestem, żeby wymądrzać się, jak sobie z tym poradzić, ale mam dla was kilka punktów, które u mnie działają. Można powiedzieć, że ja przez ostatnie 5 lat, mimo że nie słyszeliście tego w tym podcaście, przeszedłem przez piekło i na koniec z niego wyszedłem, i jestem uśmiechnięty. Przeżyłem. Natomiast jestem młody i miałem duże wsparcie, czy to w rodzinie, i też byłem na terapii, zanim zacząłem zajmować się własnym biznesem, czyli byłem znacznie bardziej świadomy, kiedy za ten biznes się zabierałem. Byłem świadomy tego, że już miałem taki problem, pracując na etacie, gdzie zastanawiałem się, po cholerę mi to wszystko jest i terapia bardzo dużo mi dała, i pomogła mi jakby znaleźć odpowiedzi na pytania, na które odpowiedzi nie znałem. I dała mi też zrozumienie, jak do końca działa nasza głowa w sytuacjach, w których w jakiś sposób się zachowuję, żebym rozumiał, dlaczego tak się zachowuję. A zrozumienie swoich własnych działań i tego, dlaczego do nich dochodzi, i motywów tych działań, dla mnie jest bardzo istotne, dlatego że jestem w stanie być znacznie bardziej świadomym przedsiębiorcą.

1. Nie czekaj, idź na terapię

Pierwszy punkt, ja bym nie czekał, tylko poszedł na terapię. Uważam, że większość przedsiębiorców, których poznałem w swoim życiu, nadaje się na terapię i na to, żeby te tematy, które wymieniłem, ich było 40, jeżeli naprawdę przy większości z nich powiedzieliście tak, zderzam się z tym, to tam jest tyle emocjonalnych różnych mechanizmów i rzeczy, i też błędów poznawczych, które wpływają na wasze działania, że brak próby poświęcenia czasu na zrozumienie tego jest szaleństwem.

Bardzo często spotykam przedsiębiorców i w ogóle ludzi, którzy nie mają czasu w swoim życiu na to, żeby odpowiedzieć sobie na parę pytań albo spędzić ten czas w ciszy, albo zderzyć się z własnymi myślami, bo te myśli nie są zbyt fajne. I zazwyczaj właśnie, te 40 punktów prowadzi w jakieś ślepe zaułki, więc na wszelki wypadek unikam ciszy, unikam rozmawiania ze sobą i unikam w ogóle myślenia o tych problemach. Traktuję siebie jako niezniszczalny byt, niezniszczalnego przedsiębiorcę, człowieka, którego nic nie ruszy i prze od przodu, i w ogóle świetnie będzie. Więc po pierwsze, co można z tym zrobić?

Terapia. Idźcie na terapię. Pójdźcie do pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego psychoterapeuty i wybierzcie tego, z którym jest wam najbardziej po drodze, i po prostu rozpocznijcie z nim pracę, żeby zrozumieć siebie jako człowieka.

2. Ucz się asertywności

To jest kompetencja, którą ja bardzo mocno ćwiczę przez ostatnie 5 lat, bo będąc przedsiębiorcą, zazwyczaj jest tak, że więcej ludzi ma do Ciebie sprawy niż Ty masz spraw do tych ludzi. I trzeba być wobec tego asertywnym, szczególnie w moim przypadku, kiedy nagrywam różne treści i tworzę do Internetu. To jest tak, że bardzo dużo ludzi rości sobie prawa do mnie bądź do mojego czasu. I ta asertywność, tak jak w tym punkcie w 1 z 40, jest super istotna, żeby odmawiać rzeczom, które nie są dla mnie aktualnie ważne, rzeczom, którymi nie powinienem się aktualnie zajmować. Uważam, że asertywność i umiejętne odmawianie, czy to okazjom, czy to ludziom, czy to prośbom, które są po prostu nie na temat, jest super istotne.

3. Dbaj o własne zdrowie i nie znieczulaj się

Osobiście jako przedsiębiorca w ogóle nie piję alkoholu, nigdy nie brałem żadnych narkotyków, nie palę papierosów. Jedyne uzależnienie, z którym się godzę, to kawa. I nie mam zamiaru z nim zrywać. Piję sobie czarną kawę 2 razy dziennie o poranku. Druga rzecz, jedzenie. Brak umiejętności ogarnięcia swojego jedzenia w poprawny sposób jest ogromnym błędem, bo to jedzenie super mocno na nas wpływa i na to, jak wyglądamy, i też na to, jak się czujemy. Jestem mniej więcej od 2 lat na intermittent fasting i odżywiam się 8-godzinnym oknie każdego dnia. I też wprowadziło to bardzo dużo porządku i rutyn takich do mojego życia, które mi pomogły sobie z tym jedzeniem po prostu w ciągu dnia radzić.

I sport. Na mnie najlepiej działa trening siłowy. Mam wrażenie, że po treningu siłowym najbardziej jestem taki można powiedzieć wypoczęty, o tak to powiem. Czuję, że nie mam wtedy stresu. Czuję, że ten kortyzol się fajnie spalił. Mam więcej logicznych myśli zazwyczaj po treningu. Jest mi po prostu komfortowo. Aktualnie trenuję 5-6 dni w tygodniu po 30-40 minut. Nie mam zamiaru się z nikim ścigać, ścigam się tylko sam ze sobą i bardzo dobrze to na mnie działa.

Tak że punkt trzeci, uważam, że dbanie o własne zdrowie jako przedsiębiorcy jest znacznie bardziej istotne niż dbanie o własny biznes, bo biznes możecie sprzedać. Biznes się może zmienić, biznes może upaść. Ludzie mogą od was odejść, klienci też, ale ze zdrowiem zostaniecie.

I też widzę, że to w jakiś sposób ja dbam o siebie i to też, w jaki sposób czuję się jako człowiek, wpływa bardzo istotnie na decyzje, które podejmuję, na jasność tych decyzji, na to, w jaki sposób się ze mną pracuje. Więc to jest punkt trzeci. W ostatnim czasie nawet nosiłem sobie CGM. To jest continuous glucose meter, czyli miałem odczyt glukozy we krwi, bo uczyłem się na przykład, jakie pożywienie powoduje większe wyrzuty cukru w mojej krwi, a jakie mniejsze, dążąc oczywiście do tego, żeby możliwie te krzywe wypłaszczyć i nauczyć się, co na nie wpływa. I na przykład nauczyłem się, że jak jestem zestresowany, to mój cukier we krwi szaleje góra-dół. Jak się nie wyśpię, to szaleje góra-dół. I nauczyłem się, że jeżeli mój cukier szaleje góra-dół, ja mam kortyzol i jeszcze, nie daj Boże, zajadam, to bardzo łatwo mogę doprowadzić do otłuszczonej wątroby, otłuszczonej trzustki. Bardzo łatwo mogę doprowadzić do tego, że pojawi się u mnie cukrzyca typu 2, która następnie doprowadzi do tego, że być może będę miał raka, bo to jest 1 z głównych czynników ryzyka, a być może będę miał choroby sercowo-naczyniowe, bo to też jest istotny czynnik ryzyka, zawałów i nie tylko. A być może na starość będę miał Alzheimer albo demencję, bo też jest to duży czynnik ryzyka. Więc tak naprawdę może się okazać, że 10 lat lecenia na adrenalinie i rozwijania swojej firmy przepłacę 20 latami życia. Czy to jest dobra i mądra cena? Moim zdaniem nie. I moim zdaniem dbanie o własne zdrowie i to, że nie znieczulam się i nie robię jakichś głupich samodestrukcyjnych działań ma super pozytywny wpływ nie tylko na mnie, ale potem właśnie na moją firmę.

4. 3 ważne pytania, dla Twojego zdrowia psychicznego

Punkt czwarty, który jest trudny. Warto sobie odpowiedzieć na kilka istotnych pytań i to, co fajne, to są pytania, na które odpowiedź się zmienia w czasie. Jest ich więcej, ale zadam wam 3. Jeżeli macie pytania, które was nurtują, również sobie zadajcie. Moje 3 ulubione kim jestem, kim nie jestem i po co robię to, co robię. Świetne pytania, polecam. Jak nie znacie odpowiedzi, to i tak wam się wszystko rozpadnie w trudnych sytuacjach.

Umiejętność odpowiedzenia w określony sposób na pytanie kim jestem, a kim nie jestem sprawia, że nie muszę się ścigać z ludźmi, z którymi nie powinienem się ścigać. Sprawia, że jestem w stanie trzymać się kręgosłupa moralnego czy etycznego, który jest dla mnie ważny. Albo mogę podejmować decyzje, które są w obrębie tego, kim jestem jako człowiek i z kim się identyfikuje, co o sobie myślę. To, kim nie jestem, pomaga mi unikać błędów, pomaga mi unikać wzorców, które nie są moje, bo jestem w stanie je wtedy rozpoznawać. A po co to robię, daje mi odpowiedź na pytanie, po co codziennie rano wstaję.

Kiedy sobie patrzę w lustro i patrzę sobie w oczy, i sobie zadaję pytanie, po co to robię, to chcę znać odpowiedź. Chcę wiedzieć, że ten gość, którego w lustrze widzę, wie, po co robi to, co robi. Bo brak odpowiedzi na to pytanie albo taka bardzo płytka odpowiedź, bo chcę sobie kupić samochód albo jakiś apartament, albo cokolwiek, to nie wiem, czy to jest dobra odpowiedź. Bardzo dużo czasu ludziom schodzi na znalezienie odpowiedzi na pytanie, po co to robię. Mają tu duże wątpliwości.

5. Zacznij medytować

Piąty punkt, ja byłem zawsze bardzo dużym przeciwnikiem medytacji, ale takim ogromnym. W sensie jak ktoś mi mówił, że ja sobie siadam i tam medytuję, i co sobie myślisz wtedy, to powiem wam, że w końcu jako ignorant medytacji postanowiłem zająć się tym tematem i bardzo dobrze pomogła mi apka, która nazywa się bodajże Balans. Tak, Balans. Świetny guide meditations tam są i w bardzo dużym uproszczeniu medytacja sama w sobie nie daje mi takich korzyści polegających na tym, że ja tam mam zen i w ogóle, i sobie rozpisałem jakieś niesamowite rzeczy w głowie, i wszystko działa, tylko w ogólnym uproszczeniu mam wrażenie, że znacznie obniża mi stres. Ale też wyposażyła mnie w takie narzędzia, w których jestem w stanie sobie namierzyć, kiedy moja głowa wchodzi w jakieś po prostu myśli i w jaki sposób tę głowę uspokoić. Robię to mniej więcej od 4 miesięcy na dziś i mam już takie momenty, gdzie techniki z medytacji stosuję sobie na co dzień. Kiedy wpadam właśnie w jakąś trudną sytuację, to mam takie poczucie, że łatwiej mi się to rozpoznaje i łatwiej mi sobie z tym radzić. Bardzo wam polecam, aplikacja jest dla mnie absolutnie genialna. Polecam, kropka, nie będę przedłużał.

6.Wyłącz możliwość dzwonienia do mnie

Następnie szósty punkt. Ostatnio o tym pisałem na Instagramie, ale na przykład wyłączyłem sobie możliwość dzwonienia do mnie. To znaczy można do mnie zadzwonić, ale ja tego nie zobaczę, jak jestem w pracy oczywiście. Jak będę chciał to zobaczyć, to to zobaczę, czyli jak sam sięgnę po telefon, to wtedy zobaczę i oddzwonię. I mam tam wpisane na listę takich ulubionych telefonów najbliższych współpracowników i rodzinę, że kiedy oni zadzwonią, to telefon oczywiście zadzwoni, bo może to być ważny telefon, natomiast nie dostaję w tym czasie żadnych powiadomień, nie dostaję w tym czasie połączeń od marketerów, którzy chcą mi sprzedać fotowoltaikę do mojego domu albo cokolwiek innego, albo jakiegoś GPS-a do samochodu i sobie roszczą prawo do mojego czasu.

Wyszedłem z założenia, że jeżeli ktoś ma naprawdę ważną sprawę, to zadzwoni drugi raz i wtedy telefon przejdzie albo napisze smsa, albo napiszę na Slacku, albo w jakikolwiek inny sposób. Nie zdarzyło mi się przez ostatnie parę miesięcy, żeby w jakikolwiek sposób cokolwiek stracił. Genialne, absolutnie wam polecam, jakby pozwala wyciszyć głowę i poprawić kondycję psychiczną. Jeszcze ustawiłem sobie telefon w taki sposób, że jak pojawiam się w pracy i telefon po GPS-ie widzi, to jest natywne ustawienie iOS-a, że jestem w pracy, po prostu ustawia mi ten tryb skupienia i koniec.

7. Zadbaj o relacje międzyludzkie

Siódmy punkt, trudny strasznie, ale warto czasem zastanowić się, czy relacje międzyludzkie, z tymi, których mam dookoła, na pewno dobrze na mnie wpływają. Ja bardzo często widzę na przykład 2 wspólników, którzy się wyniszczają albo małżeństwo, które się wyniszcza tak samo i nie potrafi o tym porozmawiać.

Warto zastanowić się, czy ludzie, którymi się otaczam, szkodzą mi czy wręcz przeciwnie, źle wpływają na moje samopoczucie psychiczne. I nie mówię o tym, żeby usuwać tych ludzi ze swojego życia. To nie jest tak do końca, że po prostu weź ich usuń, ale popracuj nad tym. Przeprowadź szczerą rozmowę. Powiedz o Twoich odczuciach. Jakby poszukaj, co tam konkretnie Ci w sercu gra. A szczególnie jeżeli jest 2 facetów, to trudno tego doprowadzić. Przecież 2 facetów gadających o emocjach to jakiś dramat, to się po prostu nie może wydarzyć. Każdy przecież jest super twardy i nie ma żadnego problemu, i w ogóle każdy wie wszystko tak i jest świetnie.

8. Unikaj środowisk, które źle na Ciebie wpływają

Jest cała masa środowisk biznesowych, które są kontrefektywne, środowisk biznesowych, w których hołubi się zysk, jakieś nie wiadomo jakie rzeczy. I bardzo często ludzie, którzy trafiają w nieodpowiednie środowisko biznesowe, przyjmując zasady tego środowiska jako swoje, zaczynają działać w ten sposób na co dzień i to po prostu z jednej strony cholernie źle wpływa na ich zdrowie i życie. Jest bardzo dużo fajnych biznesowych środowisk, w których jest dużo świadomych founderów, którzy przeżywają wiele rzeczy i trudnych rzeczy, i się po prostu zwyczajnie wspierają. Warto się w nich pojawić.

9. Dbaj o swoje hobby

Na przykład ja nie porzucę motoryzacji. Naprawdę kocham motoryzację. Daje mi to poczucie szczęścia. Uwielbiam grzebać w samochodach. Uwielbiam jeździć na zloty. Uwielbiam bawić się, uwielbiam szukać modele felg. Uwielbiam myć te samochody. Uwielbiam dźwięk silnika wolnossącego V10 na przelocie. Uwielbiam dźwięk V8 podwójnie uturbionej na sportowym katalizatorze. Coś pięknego. Absolutnie uwielbiam motoryzację i nigdy z niej nie zrezygnuję, bo to jest moja strefa zen. I będę o nią dbać.

Uwielbiam na przykład klocki Lego. Uwielbiam figurki. Lubię dużo śmiesznych rzeczy i tak naprawdę bardzo lubię też ten podcast. Bardzo lubię tworzyć treści. Tworzenie treści pomaga mi uporządkować wiedzę i swoje własne przemyślenia. Tworzenie treści umożliwia mi odpowiedzenie na pytanie, co sądzę na dany temat. Na przykład przygotowanie dzisiejszego odcinka to było dobre kilka dni rozkminy, jak to zrobić, żeby o tym powiedzieć i żeby dać wam jakąś wartość. Warto dbać o swoje hobby i nie dawać wypychać tych rzeczy biznesem. Jestem gotowy mniej zarobić, ale zająć się swoim hobby, żeby zachować zdrowe zmysły i zadbać o swoją psychikę.

10. Organizuj częste wyjazdy

I dziesiąty punkt, ten, który mi najbardziej pomaga, to częste wyjazdy. Wyjazdy są trudne, bo się wiążą z wyjechaniem. Nie będzie mnie w tej firmie i super. Przede wszystkim jeżeli firma nie działa, jak Cię w niej nie ma, to i tak nie masz firmy, tylko masz pracę. To jest pierwsza rzecz. Wielu nie wyjeżdża, mówią o Boże Święty, bo uleci mi jakaś okazja, wielki klient, jak czegoś nie zrobię, stracę pieniądze. I świetnie. Jeżeli tylko masz dobrą sytuację finansową w firmie, to jedź. Jeżeli nie masz dobrej, to włóż cały wysiłek, żeby ją wyprowadzić na prostą i wtedy pojedź.

Generalnie staram się wyjeżdżać raz na kwartał gdzieś. Staram się, żeby to były fajne wyjazdy i te wyjazdy dają mi możliwość wyjścia ze swojego kołowrotka i spojrzenia na ten kołowrotek z boku. Zauważyłem, że im częściej spoglądam z boku na swój kołowrotek, tym jestem w stanie lepiej go interpretować. Jestem w stanie na przykład znajdować rzeczy, które w moim własnym kołowrotku mnie po prostu irytują i nie powinny być takie, jakie są, czego nie widzę, będąc w kołowrotku. Więc częste wyjazdy dają mi bardzo dużo dobrego.

Większość dobrych decyzji, dotyczących zdrowia psychicznego, czy zadbania o kondycję fizyczną, o zdrowe odżywianie, czy o asertywność, czy o medytację, czy o te powiadomienia, czy o ludzi, którymi się otaczam, większość tych rozkmin jest właśnie z wyjazdów, kiedy się od biznesu odcinam na tydzień, dwa, pięć, ileś tam. Raz w roku staram się rzeczywiście wyjechać na 5-6 tygodni gdzieś za granicę i po prostu tam zamieszkać. Mieszkałam już na Teneryfie, mieszkałem w południowej Hiszpanii, mieszkałem sobie na Florydzie, a w przyszłym roku też sobie gdzieś zamieszkam i to jest fajne, po prostu. Można poznać, jak żyje trochę inny kraj i się jakoś w tym wszystkim nie zatracić. I punkt jedenasty to czas dla rodziny i dla bliskich, ponieważ on, najzwyczajniej rzecz biorąc, koi, obniża poziom stresu.

Przeczytaj, jeżeli przestajesz być w życiu skutecznym…

I teraz moi drodzy, po co jest ten odcinek? On jest po to, że jeżeli… o tym mówi Jacek Walkiewicz, jeżeli przestajesz być w życiu skutecznym, to bardzo często okazuje się, że prawda, którą się posługujesz, przestała być aktualna. I być może dla wielu z was, którym nie idzie to wyzwanie, którym nie idą zmiany w firmie, którym nie idzie po prostu, może się okazać, że prawda, którą się posługujecie, po prostu przestała być aktualna.

Chciałbym, żeby każdy z was mógł… jeżeli słuchacie już na tym etapie, to znaczy, że temat was wciągnął, bo podejrzewam, że część osób po prostu wyłączyła po pierwszych 10 minutach, zastanawiając się, co ten chłop wygaduje. Dla tych z was, którzy słuchają teraz, naprawdę bardzo wam zalecam. Biznes to jest tylko biznes. To, jakimi jesteście ludźmi w tym biznesie, zależy od tego właśnie, jak dbacie o swoje zdrowie psychiczne, jak dbacie o siebie i o swoją tożsamość, poczucie własnej wartości, relacje społeczne i o siebie jako ludzi.

Bardzo mocno wierzę w to, że jeżeli właśnie to wyzwanie wam nie idzie i jeżeli nie potraficie przeprowadzić niektórych zmian, ciągle uderzacie głową o ścianę, ale głowa was boli, a ściana dalej stoi, to być może problem jest w dzisiejszym temacie zdrowia psychicznego i być może powinniśmy skupić się właśnie na tym, by zająć się swoim własnym zdrowiem, zwłaszcza tym psychicznym, i najpierw naprawić samego siebie, a potem wrócić do tego biznesu i dopiero naprawić biznes.

To jest tak jak w samolocie. Najpierw zakładasz maseczkę sobie, dopiero potem osobom dookoła. I tak samo tutaj wierzę bardzo głęboko, że dopóki nie będziecie w stanie równowagi, to nic z tego nie będzie. I kiedy poruszałem ten temat na Instagramie, to ktoś tam mi powiedział, że Szymon, Tobie łatwo mówić, bo ty już masz większą firmę, więc Ty tam możesz sobie na równowagę pozwolić, ale jak ktoś biznes stawia, to musi napierdzielać. I oczywiście, że tak jest. Naturalnie trzeba napierdzielać. Czasem trzeba niebotycznego wysiłku, żeby te rzeczy poprawić.

Natomiast ja cały czas wkładam z mojej perspektywy niebotyczny wysiłek. Mam 5 firm, mam bardzo dużo nowych projektów biznesowych, mam bardzo dużo rzeczy, które sam sobie wymyśliłem i teraz muszę ich dotrzymać, więc mogę wam powiedzieć, że da się prowadzić 5 firm, podcast, kanał na YouTube, Instagrama i LinkedIn’a i zatrudniać nowych ludzi, i startować nowe idee biznesowe, i jeszcze mieć czas na siebie samego w tym wszystkim, na jedzenie i na sport. To się naprawdę da zrobić, tylko trzeba bardzo dobrze planować swój czas. Trzeba być bardzo mocno asertywnym. Trzeba bardzo dobrze znać odpowiedź na pytanie, kim jestem, a kim nie jestem i po co to wszystko robię.

Zdecydowanie najbardziej pomogło mi to, że zaczynałem biznes już jako w miarę uporządkowany człowiek, przynajmniej w tym konkretnym temacie, ze względu na moje wcześniejsze doświadczenia, ale później, kiedy poczułem, że się znowu zatracam, to był mniej więcej trzeci rok prowadzenia biznesu, i po prostu zwyczajnie przesadzam, na szczęście się w porę opamiętałem i zacząłem dbać o obie sfery, nie tylko tą zawodową, ale też prywatną. I tego wam wszystkim, drodzy słuchacze, życzę, żebyście znaleźli czas na siebie i żebyście znaleźli czas nie tylko na swoje zdrowie, ale na to, żeby to właśnie wasze zdrowie przełożyło się na zdrowie pozostałych. Że to, jacy jesteście jako ludzie i to, jak dobrze o siebie w tym wszystkim też zadbaliście, będzie miało na nich wpływ tak po prostu.

Podsumowanie

I teraz nie zadam wam żadnego zadania domowego. Liczę, że sami sobie zadacie. I nie będę was prosił o to, żebyście udostępniali ten odcinek w socialach, ale być może znacie kogoś, komu warto ten odcinek wysłać. Zakładam, że ten odcinek nie będzie miał jakoś szczególnie wiele wysłuchań i nie będzie jakoś szczególnie popularny, ale liczę, że dotrze do tych ludzi, do których powinien dotrzeć. Oczywiście pewnie sobie wyobrażacie, że nagranie tego odcinka było dla mnie dość trudne, natomiast ja lubię poruszać tematy, których nikt nie porusza albo porusza je w taki bardzo powierzchowny sposób. I właśnie liczę, że komuś z was to pomoże.