Z artykułu
Dowiesz się
- Dlaczego dział marketingu i sprzedaży ze sobą walczą?
- Czy napięcia na tej linii są naturalne?
- Jak poradzić sobie z konfliktami?
- Dlaczego współpraca obu działów jest istotna?
Nieporywający i banalny tytuł – wiem. Postaram się to nadrobić samym tekstem… Przez ostatnie lata widziałem wiele konfiguracji działów marketingu i sprzedaży. Relacje między nimi czasem były dobre, czasem gorsze, a czasem nie było ich w ogóle. Często obserwowałem konflikty na tej linii, a w równie wielu uczestniczyłem sam. Zawsze wiedziałem, że sukces działu sprzedaży jest mocno powiązany z sukcesem marketingu, ale dopiero moja własna firma uświadomiła mi jak mocne jest to powiązanie. W dzisiejszym wpisie opowiem o tym, jak sukces obu tych działów, przełożyć na sukces Twojej firmy.
Na początku należy uwspólnić słownictwo. Sprzedaż w modelu B2B to w miarę prosta (ale wciąż niełatwa) sprawa. Zazwyczaj jest to zespół, którego głównym zadaniem jest sprzedaż jak największej ilości produktów lub usług, w jak najwyższej cenie. Każda firma to inne metody sprzedaży i inne działania, które ją generują. Kropka.
Natomiast marketing… rzadko spotykam dwie firmy, dla których marketing jest tym samym. Szczególnie firmy istniejące na rynku ponad 15-20 lat postrzegają marketing dość pokrętnie. Jednak do konkretów. Spotkałem nieskończenie różnorodne kombinacje poniższych funkcji:
- Marketing produktowy – zarządzanie i rozwój produktu, usługi lub brandu,
- Marketing strategiczny – ustalanie rynku docelowego dla produktów,
- Marketing taktyczny – ustalanie strategii dotarcia do wybranego rynku,
- Marketing analityczny – rozwój sprzedaży poprzez analizy,
- Public Relations – komunikacja firmy zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz,
- Marketing internetowy – zestaw wielu działań mających na celu dotarcie do klienta w internecie,
- Marketing “leadowy” – (nazywam go tak na własne potrzeby) to marketing, który rozumie, że celem jego istnienia jest generowanie potencjalnych klientów,
- Marketing “niemarketing” – aktualizowanie strony www, ulotki, pendrive’y i organizacja targów :),
- Wiele, wiele innych…
Z tego prostego powodu, zanim zadamy pytanie o to jak skutecznie połączyć sprzedaż i marketing musimy zadać sobie pytanie – JAKI MARKETING?
Zatem na potrzeby wpisu przyjmijmy, że mówimy o marketingu “leadowym”, czyli takim jak na obrazku poniżej:

Czysty i na pozór prosty układ. Dwa działy – dział marketingu, który generuje potencjalnych klientów a później dział sprzedaży, który robi wszystko, żeby z nazwy “potencjalny klient” usunąć słowo “potencjalny”.
Skoro układ jest czysty, to jakim cudem może się w niego wkraść jakikolwiek problem? Już spieszę z wyjaśnieniami. Wypiszę poniżej kilka problemów, z którymi się spotkałem razem ze stroną wnoszącą problem.
- (Sprzedaż) Nasza sprzedaż jest niska, ponieważ leady, które dostajemy są za słabe.
- (Marketing) Nasze leady są bardzo dobre, ale niestety sprzedaż nie potrafi zrobić z nich klientów.
- (Sprzedaż) Ci ludzie w marketingu mogliby w końcu coś zrobić zamiast tylko wysyłać mailingi.
- (Marketing) Ci ludzie w sprzedaży mogliby w końcu coś zrobić zamiast tylko gadać ze stałymi klientami.
- (Sprzedaż) Plany marketingu wyglądają dobrze tylko na spotkaniach z Prezesem, ale w praktyce nie mają nic wspólnego z prawdziwym życiem.
- (Marketing) Plany działu sprzedaży to żadne plany. Skupiają się tylko na tym, żeby rozsyłać oferty.
- itd…
Napięcie między marketingiem i sprzedażą
Zacznijmy od tego, że samego napięcia nie należy się obawiać. Może ono generować wiele ciekawych rozwiązań i świadczy o zaangażowaniu obu stron. Jedna z pięciu dysfunkcji pracy zespołowej opisanych przez Patricka Lencioni to właśnie brak konfliktów i napięć, między kluczowymi dla firmy zespołami.
To czego realnie należy się bać to umywanie rąk przez oba zespoły i zrzucanie winy na siebie nawzajem. Taki konflikt położył już niejedną firmę z dobrym produktem.
Jak zadbać o dobrą współpracę między marketingiem i sprzedażą?
Na własnej skórze poznałem kilka metod, które sprawiają, że współpraca pomiędzy tymi dwoma światami może być lepsza i bardziej produktywna. Opiszę je krótko poniżej.
Ustalenie SLA pomiędzy zespołami
Warto zadbać o to, żeby w formie warsztatów ustalić coś na kształt “SLA” pomiędzy dwoma działami. SLA to z angielskiego “Service Level Agreement”. Na takich warsztatach trzeba sobie wyjaśnić czym jest lead i jakie warunki musi spełniać, żeby uznać go za pełnowartościowy lead. Warto poruszyć również temat jakości pracy z leadami po stronie działu sprzedaży. Dla przykładu: Po jakim czasie kontaktujemy się z wypracowanym leadem? Jak obsługujemy leada, który dociera z działu marketingu? Kiedy do działu marketingu trafia odpowiedź na temat jakości danego leada? Efektem końcowym ma być pełna jasność na płaszczyźnie wymagań między jednym i drugim działem, tak żeby jak najmniej spraw podlegało dyskusji.
Jeden wielki dział
Warto myśleć o marketingu i sprzedaży jako o jednym dziale. Jak to często bywa – samo myślenie nie wystarczy. Celem tego punktu ma być stworzenie tym obu pionom przestrzeni na dyskusję. A potrzebujemy dyskusji merytorycznej, nastawionej na rozwiązywanie konkretnych problemów, które na przykład, w ostatnim tygodniu pojawiły się w firmie. Często bez zaplanowanego i moderowanego przez managera spotkania, do takich konfrontacji nie dochodzi, przez co problemy przez bardzo długi czas są zamiatane pod dywan.
Oprogramowanie
Dział marketingu często pracuje na systemie marketing automation, a dział sprzedaży na oprogramowaniu CRM. Warto pomyśleć o integracji, tak by w systemie widzieć pełną podróż klienta przez firmę. Zwiększa to skuteczność działań zarówno po stronie działu sprzedaży jak i marketingu. Dla przykładu, handlowiec, który wie, że jego stały klient właśnie wszedł na stronę www oglądać konkretny produkt, może tego w mądry sposób użyć.
Współgrające cele
Spięcie celów obu działów jest bardzo istotne. Należy zadbać o to, żeby potocznie mówiąc, cała struktura grała do jednej i tej samej bramki. Cele też muszą uwzględniać to, że działania marketingowe są z założenia bardziej długotrwałe niż działania w sprzedaży. W związku z tym znalezienie między tymi czynnikami równowagi jest kluczowe.
Podsumowanie
Między działami nie zawsze musi wrzeć. Skuteczne zarządzanie jest w stanie bardzo skutecznie przekierować energię na przychód dla firmy, zamiast bezproduktywne konflikty. Samo ułożenie współpracy nie musi też długo trwać. W związku z tym zachęcam wszystkich do dogłębnego przemyślenia i ustalenia współpracy na tej linii, ponieważ potencjalne korzyści mogą być zauważalne.
Twoja firma potrzebuje pomocy z ułożeniem współpracy między marketingiem i sprzedażą? Zamów darmową konsultację i porozmawiaj o tym z naszym ekspertem.
Pozdrawiam,

Zamawiam DARMOWĄ konsultację telefoniczną
Ostatnie wpisy

Claude AI w biznesie: jak zbudować powtarzalne rezultaty dzięki skillom






