Pipedrive to narzędzie optymalizujące procesy zarządzania sprzedażą. Jak mawiają sami twórcy – zostało one zaprojektowane, aby wspierać małe zespoły sprzedażowe i uskuteczniać ich sprzedaż. System powstał w 2010 roku jako odpowiedź na pojawiające się jak grzyby po deszczu systemy CRM, które tworzone były z myślą o najwyższym kierownictwie, pomijając tym samym potrzeby zwykłych sprzedawców. Na gorąco można stwierdzić, że twórcy odnieśli sukces – obecnie z narzędzia Pipedrive korzysta ponad 80 000 klientów z całego świata. 

 

Jak zacząć?

Na pierwszy rzut oka nie widać, że to nie jest polskie narzędzie. Czytelna, urzekająca swoją prostotą strona z pewnością nie odstrasza przed testami. Rejestracja przebiega bardzo sprawnie i nie jest wymagane podpięcie karty kredytowej. Z jednej strony zaczyna być to standard, ale z drugiej po prostu nie mogę tego nie docenić.

Po zalogowaniu pojawia się niesamowicie prosty, a nawet mogłoby się wydawać, że pusty pulpit. Na dzień dobry, menu programu jest w wersji angielskiej, co w razie potrzeby, można natychmiastowo zmienić, wchodząc w ustawienia (prawy, górny róg).

 

 

Z poziomu tego okna można od razu dodawać szanse sprzedaży, co przebiega bardzo sprawnie, o ile mamy już daną firmę w bazie – nam zajęło to około 16 s. Sam pulpit można wyświetlać w trzech różnych opcjach – jako tablica kanban (grafika wyżej), na której przerzucamy pozycje metodą drag & drop. Dostępny jest również widok listy oraz widok prognozy. Ja osobiście bardzo lubię pierwszą opcję.  Jeżeli miałbym się tutaj do czegokolwiek przyczepić to brakuje mi odrobiny koloru, ekran wydaje się monochromatyczny. Jest to oczywiście bardzo subiektywne stwierdzenie.

Integracje

Pipedrive można zsynchronizować z podstawowymi narzędziami, takimi jak e-mail i kalendarz. O ile połączenie naszego konta ze skrzynką jest dość proste – można to zrobić klikając na ikonę wiadomości, znajdującą się w górnej części panelu, to aby zsynchronizować kalendarz, musiałem się trochę nagimnastykować. Ikona znajdująca się obok ikony wiadomości nie oznacza kalendarza, chociaż oczywistym było dla mnie, że nim jest. Kryją się pod nią jednak działania, a kalendarz jest jedną z ich składowych. W celu połączenia go z Pipedrivem rozpocząłem poszukiwania w Ustawieniach – mimo że się udało, to mam poczucie, że mogłoby to stać się szybciej.

 

 

Inne aplikacje i integracje są dostępne po najechaniu na swój awatar – jesteśmy natychmiastowo przerzucani w nową zakładkę „Marketplace”, gdzie czeka na nas wiele interesujących dodatków, na przykład Zapier, który umożliwia integrację z całym spektrum przeróżnych aplikacji.

 

Co istotne, nie można zapomnieć o integracji z VOIP, która dla niektórych firm może być istotna. Dodatkowo, dostępność API daje możliwość samodzielnej integracji z wieloma innymi aplikacjami.

 

CRM

Pipedrive to przykład klasycznego systemu CRM. Wspomniane wcześniej graficzne przedstawienie szans sprzedaży to widok, który napotykamy tuż po zalogowaniu. Oprócz zarządzania nimi, mamy dostęp do zakładki kontakty oraz postępy. Pierwsza zakładka – kontakty, wygląda jak w wielu innych CRMach i niczym się nie wyróżnia.  Druga natomiast – Postępy, daje interesujący widok z pozycji menedżera, gdzie można śledzić wszelkie aktywności, a nawet stopień realizacji założonych celów.

 

W tej zakładce znajdziemy również raporty – ale wyłącznie te predefiniowane w systemie. Nie ma jeszcze możliwości tworzenia raportów według własnych wytycznych. Gdy zapytałem o to na czacie, konsultant poinformował mnie, że to dość częste zapytanie i pracują nad wdrożeniem tej funkcjonalności. Z mojej perspektywy duży plus należy się za to, że starają się reagować na potrzeby użytkowników. Innym istotnym aspektem jest to, że na pytania na czacie dostawałem odpowiedzi niemal natychmiastowo.

Produkty w systemie CRM – ważne czy nie? Pewnie dla wielu z Was z pewnością, dlatego testując systemy CRM zawsze zwracam uwagę na wszystkie funkcjonalności, a nie tylko na te które byłyby przydatne w moim biznesie. Tutaj znów musiałem się naszukać, ponieważ wzmianka o nich pojawia się ponownie dopiero w ustawieniach. Możliwość ich tworzenia, katalogowania i przypisywania do poszczególnych szans sprzedaży jest możliwa jedynie w planie Gold, który jest planem środkowym. Po włączeniu tej funkcji pojawia się ikona znajdująca się na górze pulpitu.

Plusy

  1. Nielimitowana przestrzeń w chmurze.
  2. Aż 16 wersji językowych programu, w tym polska wersja językowa.
  3. Czat 24/7, dostępne webinary.
  4. Do godziny po rejestracji kontakt ze strony Pipedrive – onboarding. Akurat do mnie dzwoniono z Francji, zdaję sobie sprawę, że nie każdy będzie chciał takie połączenia odebrać.
  5. Dostęp na podstawie ról.
  6. Dostępne API.
  7. Integracja z VOIP.
  8. Możliwość monitorowania celów w systemie.
  9. Aplikacja mobilna.
  10. Wsparcie wielu walut.

 

Minusy

  1. Brak możliwości generowania spersonalizowanych raportów.
  2. Brak modułu ofertowania.
  3. Mimo prostego wyglądu Pipedrive nie charakteryzuje się dużą łatwością użytkowania. Wiele funkcjonalności jest ukrytych, trzeba poświęcić chwilę, aby je znaleźć.
  4. Długi czas synchronizacji poczty.
  5. Mimo że Pipedrive jest bardzo konfigurowalny to nie można wprowadzać dedykowanych zmian.
  6. Brak graficznego przedstawienia lejka sprzedaży.

 

Podsumowując

Pipedrive początkowo może wydawać się prosty w obsłudze ze względu na banalnie wyglądający pulpit – nie dajcie się zwieść. Mimo minimalnych trudności, jest to bardzo fajne narzędzie, które dzięki wielu rozwiniętym funkcjonalnościom, w sposób kompleksowy wspiera codzienną pracę zwiększając wydajność działań sprzedażowych. Te minimalistyczne rozwiązanie z pewnością zachwyci każdego, kogo denerwuje ogromna ilość okienek, szalona paleta kolorów, czy też pełno zakładek. Z pozoru błaho wyglądające narzędzie ma zdecydowanie więcej zalet niż wad, dlatego z pewnością warto wziąć je pod uwagę podczas szukania odpowiedniego systemu dla firmy.