START!
Witajcie na sellwise.pl!
Po długich trudach i znojach przy stawianiu tej strony, w końcu mogę Was spokojnie przywitać. Wciąż nie wierzę, że gotowy produkt wisi już pod odpowiednim adresem. Zawsze kiedy zaczynam nad czymś pracę, spoglądam w przyszłość na moment, który określam jako metę. Pisanie tych słów to właśnie meta zamykająca rozważania na temat kolorystyki, wyglądu, nazwy, sposobu przewijania i wielu…. wielu innych.
Dość przewrotnie jednak, ta konkretna meta, to jednocześnie punkt startowy dla czegoś większego i trudniejszego, o zdecydowanie dłuższym horyzoncie czasowym. Często powtarzam, że każdemu projektowi musi towarzyszyć wizja i dokładnie tak jest w tym przypadku. Mam wizję i marzę o tym, żeby ją zrealizować.
Czym będzie sellwise.pl?
Spójrzmy razem na poniższą mapę myśli.

Kolorki, strzałeczki – mogłoby się wydawać, że to jakaś korpo-wizja. Musicie mi wierzyć na słowo, że jest przemyślana. Chciałbym, żeby sellwise było kompleksową kopalnią wiedzy, doświadczenia i świeżych pomysłów dla wszystkich, którzy sami sprzedają lub zarządzają sprzedażą. Wielokrotnie w mojej pracy spotykam się z problemem, którego rozwiązać sam albo nie mogę, albo po prostu nie chcę. Uczenie się na błędach innych jest tańsze. A jak dobrze wiemy, optymalizacja kosztów jest wyzwaniem w wielu przedsiębiorstwach.
Ważne będzie dla mnie, żeby opisywane tematy nie były oderwane od rzeczywistości. Bardzo często czytam artykuły, które obiecują rewolucję w moim myśleniu o sprzedaży, ale kończy je myśl w stylu:
Uwierz w siebie i sprzedawaj lepiej!
No doprawdy, litości. 🙂
Nie chcę od nowa wynajdować koła, ale teksty, będą dopasowane zarówno do mniej, jak i bardziej doświadczonych czytelników. Podział na kategorie pomoże w znalezieniu tego co Was interesuje. Na pewno nie zgodzimy się ze sobą wiele razy, ale to w wymianie doświadczeń jest najfajniejsze. Ważne jest dla mnie, żebyśmy nawzajem szanowali swoje opinie. To jedyna zasada na tym blogu, której będę bezwzględne pilnować.
Zachęcam do komentowania, doradzania i krytykowania. Im więcej i im bardziej rzeczowo – tym lepiej. W gruncie rzeczy, pewnie taka będzie większość moich tekstów. Raczej krótko i konkretnie formułuję moje myśli. Daje to Wam gwarancję, że skupię się na najważniejszych rzeczach. Jeżeli coś ominę – a potrzebne będzie doprecyzowanie – pytajcie.
Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Wam dobrej lektury!
Pozdrawiam,






