Jak pewnie wiecie, lubię być na bieżąco i na każdy nowy soft powiązany ze sprzedażą, reaguję raczej entuzjazmem, niż obojętnością. Nie mogło być inaczej i tym razem. Gdy tylko pojawiły się wzmianki o takim narzędziu jak Sellizer, było dla mnie oczywiste, że muszę je przetestować i sprawdzić czy jest to tak interesujące jak obiecuje sama strona producenta.

 

Czym jest Sellizer?

Kolejne rozwiązanie do cold mailingu? A może nowy CRM online? Nic bardziej mylnego! Sellizer to narzędzie, które pomaga lepiej zrozumieć to, co o naszej ofercie myślą klienci – przynajmniej tak nam obiecują jego twórcy. Sellizer pozwala trzymać rękę na pulsie – zaczynamy od wysłania oferty do klienta, z którym mieliśmy już kontakt (na przykład telefoniczny), później monitorujemy jej „cykl życia” – to czy została otwarta, jak tak to kiedy, ile klient poświęcił jej czasu, który element potencjalnie przykuł jego uwagę itd., po to, aby na końcu móc analizować wszystkie jej składowe i ostatecznie ciągle ją dzięki temu ulepszać.

Brzmi fajnie – tylko zazwyczaj diabeł tkwi w szczegółach.

 

Jak zacząć?

Rejestracja to przysłowiowa bułka z masłem, wystarczy podać maila i gotowe. Na wstępie pojawia się możliwość personalizacji konta – od razu mogłem dodać logo i stopkę mailową. Cały ten proces nie zajmuje więcej niż pół minuty. Dorzucimy drugie pół i mamy pierwszą wysłaną ofertę – ale o tym później.

Sellizer zaskakuje nas na wstępie prostym, estetycznym panelem, z poziomu którego mamy podgląd na zestawienie wszystkich wysłanych do klientów ofert. A jak wiecie – lubię softy, które są po prostu ładne.

Widok pulpitu jest uzależniony od roli na stronie. Użytkownik zaproszony do zespołu widzi zakładkę „Oferty” oraz „Raporty”, w panelu administratora pojawia się jeszcze trzecia – „Zespół”. To nie jest jedyna dodatkowa funkcjonalność – ma on również podgląd na wszystkie oferty wysyłane przez osoby z jego zespołu, dzięki czemu ma podane na tacy informacje pokazujące na ile poszczególne działania są skuteczne i jak sobie radzić z ewentualnymi lukami.

 

Jak to działa?

Krok pierwszy: Po założeniu konta, przyszedł czas na wysłanie oferty, co również nie powinno nikomu przysporzyć większych problemów. Wszystko co trzeba zrobić to: załadować odpowiedni plik, uzupełnić formularz i tadam – gotowe, można czekać aż klient otworzy przesłaną ofertę. Emocje nie z tej ziemi.

Co ciekawe, po wgraniu oferty mamy dwie opcje do wyboru: wysłanie jej automatycznie (jako mail), bądź samodzielnie (jako link do wklejenia w wiadomości np. w Outlooku, na Facebooku, czy gdziekolwiek). Obie opcje jesteśmy w stanie monitorować w ten sam sposób także wybór jednej spośród nich to kwestia indywidualnych preferencji.

Na tym etapie można edytować tytuł oferty, a także samą wiadomość wysyłaną do klienta.

Krok drugi: Oferta wysłana i co teraz? Gdy tylko klient ją otworzy, natychmiastowo dostajemy powiadomienia na podany wcześniej e-mail i numer telefonu. Badania opublikowane na łamach Harvard Business Review wyraźnie wskazują, że pierwsze 5 minut od zapoznania się klienta z ofertą, to najlepszy czas na kontakt. Szansa na zamknięcie sprzedaży jest wtedy nawet 9-krotnie większa.  Sellizer przypomina nam smsem, że nie ma na co czekać i że trzeba kuć żelazo, póki gorące.

Krok trzeci: Jesteśmy po kontakcie z klientem i czekamy na kolejną okazję do skorzystania z Sellizera. Jeżeli tak, to marnujemy jego potencjał. Na tym etapie warto zwrócić uwagę na statystyki poszczególnych ofert oraz raporty, do których mamy swobodny dostęp.

Statystyki mówią nam:

  • Kiedy oferta została wysłana,
  • Czy oferta została otwarta, jeżeli tak to, ile razy,
  • Czy oferta została wydrukowana,
  • Jaki był całkowity czas poświęcony na zapoznanie się klienta z ofertą,
  • W ilu procentach klient się z nią zapoznał,
  • Która strona cieszyła się największą uwagą,
  • Która ze stron była przeglądana jako ostatnia,
  • Ile czasu poświęcił klient na każdą ze stron.

Dzięki tym informacjom, wiemy co użytkownik pominął, czego nie przeczytał i możemy poprowadzić rozmowę w odpowiedni sposób.

Z kolei w zakładce „Raporty” pojawiły się aktywności globalne, czyli:

  • Ilość wysłanych ofert,
  • Ilość otwartych ofert,
  • Skuteczność ofert,
  • Współczynnik uwagi, czyli jaki procent stron został przez klientów otwarty,
  • Średni czas uwagi, czyli średni czas przeglądania jednej oferty,
  • Ilość wydrukowanych ofert.

Co szczególnie podobało mi się na tym etapie to zestawienie aktywności na tle zespołu. Poza średnią całej grupy mogę zbiorczo obserwować aktywność poszczególnych jej uczestników.

 

Integracja z CRM

Sellizer integruje się z systemami CRM – za ten pomysł duży plus. Niemniej jednak, na ten moment mamy możliwość połączenia go jedynie z dwoma z nich – Livespace i Pipedrive. Na potrzeby tej recenzji sprawdziłem obie opcje – nie powaliły mnie na łopatki. Nie mogę powiedzieć, że jest to niepotrzebne rozwiązanie, bo to byłby strzał w kolano, ale miałem większe oczekiwania co do tej funkcjonalności. Na co warto zwrócić uwagę to to, że z panelu klienta w systemie możemy za pomocą wtyczki mieć całą historię ofertową w jednym miejscu. Po cichu liczyłem, że z poziomu CRM będę też w stanie wysyłać oferty, dosłownie.  W tej chwili nie ma jednak takiej możliwości. Niby chcę to zrobić przez CRM, a i tak otwiera mi się nowa karta, w której mogę uzupełnić wszystkie szczegóły oferty (taka sama, jak przy bezpośrednim korzystaniu z narzędzia). Fajne jest to, że robiąc te przejście z CRM do Sellizera, zaciąga on dane firmy, klienta z CRM i nie musimy już tego uzupełniać.

 

PLUSY

  1. Zaawansowane rozwiązanie, które umożliwia śledzenie losów wysłanej oferty i skuteczne reagowanie na działania klientów w najbardziej właściwym momencie.
  2. Szybka i łatwa rejestracja.
  3. Bardzo schludny, przejrzysty dashboard. Nie ma zbędnych ikonek, wszystko jest zrozumiałe, nie trzeba się dokopywać do rzeczy, które nas interesują.
  4. Sellizer przywiązuje dużą wagę do procesu onboardingowego. Mogę tutaj dodać, że nie założyłem jednego testowego konta (taki psikus!), a za każdym razem pojawiał się kontakt ze strony firmy – telefoniczny, w formie e-maila, ale też czatu na stronie. Do dyspozycji miałem również Bazę Wiedzy, ale uwierzcie, zupełnie nie było potrzeby, aby z niej korzystać.
  5. Możliwość wysyłki oferty składającej się nawet z 10 plików.
  6. Oszczędność czasu – jedną ofertę można wysłać do 500 odbiorców jednocześnie.
  7. Odbiorców oferty można dodawać ręcznie, ale można też zaimportować listę z pliku CSV.
  8. Link do oferty możemy podmienić na dowolne CTA (wezwanie do działania).
  9. Integracja ze skrzynką pocztową. Można w łatwy sposób podpiąć swoją pocztę i wysyłać maile bezpośrednio ze skrzynki firmowej.
  10. Integracja z systemami CRM. Twórcy zapowiadają, że w tym roku ma dość kolejnych 10 systemów, a docelowo Sellizer ma pokrywać się z około 90% systemów dostępnych na rynku.
  11. Szczegółowe statystyki pokazujące, który element oferty najbardziej przykuł uwagę klienta. To ważny punkt – dzięki analizie słabych elementów oferty jesteśmy w stanie wyeliminować je całkowicie, zwiększając tym samym jej atrakcyjność.
  12. Dwie perspektywy – z punktu widzenia szefa i handlowca.

 

MINUSY

  1. Początkowo miałem problem z wgraniem logo. Nie zrobiłem tego za pierwszym razem, bo zniechęciły mnie konkretne wymagania co do samego pliku. Jak znalazłem później chwilę na jego przystosowanie to i tak nie udało mi się go wgrać. Po kontakcie z suportem problem został rozwiązany natychmiastowo.
  2. Narzędzie moim zdaniem jest stosunkowo drogie, ponieważ w wersji powyżej 10 ofert, kosztuje tyle co mały CRM – 59 zł netto miesięcznie za użytkownika. Najtańsza opcja to 19,99 zł netto i wtedy możemy wysłać do 10 ofert w miesiącu.
  3. Brak możliwości generowania raportu z bieżącego tygodnia – największy minus jak dla mnie. Mogę sprawdzić dane tylko za ostatni pełni tydzień, czyli w czwartek nie widzę historii 3 poprzednich dni. Wiem jednak, że do miesiąca taka funkcjonalność ma się pojawić.

 

Podsumowanie

Sellizer mimo tego, że wystartował całkiem niedawno (wrzesień 2018) cały czas wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klienta, dostosowując się do coraz bardziej rosnących wymagań. Ja osobiście często zadaję sobie pytanie – co klient myśli o mojej ofercie? Dzięki temu narzędziu mam te dane na wyciągnięcie ręki, widzę czarno na białym co się dzieje z wysłaną przeze mnie treścią. Mogę śmiało potwierdzić, że Sellizer to kompleksowe narzędzie wspierające sprzedaż, co więcej, nie powinno one umknąć nikomu, komu zależy na jej nowoczesnej formie.

 

Ocena: 8/10 – naprawdę dobry start!  

Jest potencjał na więcej. Twórcy zapowiadają: repozytorium plików (można przechowywać wszystko w jednym miejscu, widzieć statystyki skuteczności ofert), automatyzacja follow-upów, możliwości tworzenia reklam remarketingowych dla odbiorów ofert, uruchomienie call center, możliwość importowania ofert w innych formatach niż pdf, 10 formatek sprzedażowych oraz integrację z nowymi systemami CRM.

Czekamy na więcej!

Podziękowania dla Sellizer za udostępnienie narzędzia do testów!

Pozdrawiam,

podpis

Z poniższym przyciskiem 10% rabatu na Sellizera!

PRZETESTUJ SELLIZERA ZA DARMO

Uwaga! Jeżeli skorzystasz z powyższego przycisku i później zdecydujesz się na zakup, część z wniesionej przez Ciebie opłaty pomoże mi finansować kolejne przedsięwzięcia. Sam koszt narzędzia się nie zmienia. 

Ocena

Sellizer 80%