Cześć, nazywam się Szymon Negacz i swoją karierę zawodową skupiłem na rozwoju film B2B. W ostatnich latach założyłem Wise Group, grupę pięciu firm, która między innymi przez doradztwo, szkolenia, usługi marketingowe, rekrutacyjne i technologiczne pomaga w rozwoju sprzedaży i marketingu w polskich firmach. Na co dzień jestem pasjonatem procesowego podejścia, technologii i zwinnego zarządzania, a swoją wiedzę przekazuję bazując na prawdziwych przykładach.
Jeżeli w swoim życiu zawodowym rozwijasz sprzedaż i marketing B2B, ten podcast nie pozwoli Ci się nudzić. Tytuł odcinka to Jak szybko stracić pieniądze na marketingu B2B po 2025 roku? Aż 21 sposobów. Cześć, witajcie, witam Was gorąco i serdecznie w kolejnym odcinku podcastu Nowoczesna Sprzedaż i Marketing.
Słuchajcie, dzisiaj czeka nas nie lada gratka. Ja dalej jestem pełny energii, ponieważ nagrywam aktualnie z Cypru. Tydzień temu było z Paryża, teraz jest z Cypru.
I wiele osób zadaje mi pytanie, Szymon, czemu nagrywasz podcasty i filmy na urlopie i odpowiedź brzmi, bo chcę i mogę. To znaczy, ja słuchajcie, jak odpoczywam, to mam i dużo pomysłów na to, o czym mógłbym nagrać. I zaraz się nudzę, i zaraz bym chciał coś ponagrywać, poopowiadać, dotrzeć do kogoś z jakimś komunikatem, który dla kogoś będzie miał wartość, być może w czymś realnym pomoże.
I zazwyczaj wtedy, tak, mam największą chęć nagrywania treści i zazwyczaj wtedy mam najwięcej inspiracji. I teraz, jeżeli daje mi to szczęście, to czemu miałbym nie robić tego nawet na urlopie. No i słuchajcie, dzisiaj jest kolejny taki temat.
Długo przemyśliwany, kurczę, nie ma takiego słowa, ale myślałem o nim długo. I długo zastanawiałem się, o jakich punktach dzisiaj powiedzieć. Dlatego, że rzeczywiście marketing po 2025 roku odrobinę się zmienia.
Ja za moment, jak odcinek się rozpocznie, dokładnie rzecz biorąc jego część merytoryczna, trochę o tym powiem, a później poruszę 21 punktów. Opowiem o nich krótko i konkretnie, które z mojej perspektywy są idealnym przepisem na to, żeby na marketingu B2B stracić. A z uwagi na to, że ostatnimi czasy coraz więcej firm świadomie zaczyna wchodzić w ten obszar i coraz więcej firm też zaczyna rozumieć, że takie tradycyjne działania sprzedażowe, też w obliczu nowej ustawy Prawa Komunikacji Elektronicznej, powoli przestają być tak skuteczne jak kiedyś i po prostu szukają nowych metod.
I jeżeli na rynku będzie firm, które chcą ten marketing robić więcej, to jednocześnie będzie więcej błędów, a ci, którzy przesłuchają ten odcinek, będą mogli ich uniknąć. I dokładnie taka jest misja tego materiału. Więc jeżeli jesteś dyrektorem sprzedaży, właścicielem, dyrektorem marketingu, handlowcem, kimkolwiek i chcecie porozmawiać o roli marketingu w Waszej firmie, ten odcinek po prostu może Wam pomóc.
Jeżeli ekipa, która w takim spotkaniu ma uczestniczyć przesłucha ten materiał, myślę, że zaoszczędzicie kilka godzin spotkania, ustaleń i innych ważnych kwestii, już nie wspominając o tym, że zaoszczędzicie całą masę pieniędzy. Więc nie przedłużam, zachęcam Was do wysłuchania merytorycznej części odcinka. No dobrze.
Co zmieniło się w marketingu B2B po 2025 roku?
Słuchajcie, rzeczywiście od 2025 roku w marketingu zmieniło się więcej niż moim zdaniem wielu chce przyznać. I część firm już się z tym zmierzyła, część się dopiero budzi i będzie dopiero się z tym mierzyć, a część, niestety znacznie większa część, nadal działa tak, jakby był rok 2018. Ja zacząłem robić swój biznes i marketing w roku 2018, natomiast dzisiaj, kiedy bym go rozpoczynał, musiałbym go zrobić skrajnie inaczej.
I zaraz, co się zmieniło? Zacznijmy od tego, że klient B2B przede wszystkim powoli przestaje być głodny informacji. Ma ich dzisiaj pod dostatkiem, czy AI, czy wyszukiwarka, czy wszystko, co jest dookoła, daje wszystko, czego klientowi brakuje. Kropka.
I informacje przestały być tym, za czym klienci gonią. To, czego naprawdę mu dzisiaj brakuje, to brakuje klientom zazwyczaj czasu, zaufania i cierpliwości. Tak po prostu.
Klient zazwyczaj ani nie kliknie po pierwszej reklamie, ten B2B, ani nie odpowie na pierwszego kod maila, ani nie da się ściągnąć wasze plany marketingowe, które są zrobione według szablonu z 2018 roku. No i krótko mówiąc, dzisiaj klient B2B i widzi więcej, i wie więcej, i też szybciej rozpoznaje marketingową sztuczność. Drugą zmianą, która jest oczywista, jest oczywiście AI.
I tu nawet nie chodzi o to, że AI wchodzi do marketingu, bo AI już tam weszło i w bardzo wielu firmach generuje content. Wydaje mi się, tak szacuję, przeglądając ostatnio Linkedina, że co najmniej połowa tych postów, które widać na Linkedinie, to są posty pisane przez AI. Jest też taka teoria tak zwanego dead internet, że za trzy, cztery, pięć lat internet będzie tak pełny sztucznego contentu wygenerowanego przez AI, że klienci będą musieli znaleźć nową metodę przeglądania tego contentu.
Jestem ciekawy, co, gdzie, jak to będzie. Przede wszystkim AI też personalizuje kampanię, obsługuje jakąś pierwszą linię komunikacji, optymalizuje reklamy w czasie rzeczywistym i tak dalej. I dzisiaj wszyscy mogą robić ładny content, wszyscy go mogą robić tanio, w związku z tym ładny i sam fakt tworzenia contentu po prostu już przestał być wystarczający.
Aktualnie wygra ten, kto albo zrobi więcej, albo zrobi inaczej, a przede wszystkim ten, kto zrobi mądrzej, precyzyjniej i trafi bardziej do człowieka niż do algorytmu, mówiąc wprost. Trzecia rzecz, która się mocno zmienia, no to rola marketingu w firmie. Wydaje mi się, że te lata edukacji w Polsce sprawiły, że coraz więcej zarządów rzeczywiście rozumie, że marketing to nie są ładne posty i te takie, wiecie, opowiadanie o marketingu drukującym pendrive'y w piwnicy powoli, no powoli znikają, mówiąc wprost.
Większość osób już zaczyna rozumieć, że jest to inwestycja jakaś, że jest to, może być to w ogóle główne źródło wzrostu, co dla wielu w B2B jeszcze dziesięć lat temu byłoby nie do pomyślenia. No ale też wiele osób jeszcze mimo wszystko nie rozumie, że marketing musi być zsynchronizowany ze sprzedażą, z produktem, ze strategią, że to nie jest jakiś izolowany zespół marketingu bez wpływu na kierunek firmy przede wszystkim, który coś tam siedzi i klika. Po czwarte, klasyczne kanały się nasycają, to znaczy, tak jak Wam wspomniałem, tych postów na LinkedIn, reklam, SEO, artykułów jest po prostu masa i to wszystko nadal działa, ale zaczyna działać trochę inaczej.
Coraz więcej firm, które też wchodzą w ten marketing B2B i też otwarcie rzecz ujmując, słuchajcie, coraz więcej agencji. Bo jak myśmy otwierali słuchajcie, Adwise w 2022 roku, słuchajcie, to było trzy, cztery, pięć, trzy lata temu, kurczę, to jest naprawdę niedawno, to wtedy na hasło marketing, agencja marketingu B2B pojawiały się dwie firmy, w tym moja. A dzisiaj sprawa wygląda zgoła inaczej.
Wszyscy nagle zaczęli robić B2B, trochę nie wiem z czego to wynika, ale tak jest. Więc jeżeli nagle wszyscy go robią, to siłą rzeczy jest więcej hałasu. Jeżeli jest więcej jakichś litmagnetów na rynku, no to siłą rzeczy wśród klientów jest więcej obojętności.
No i teraz, żeby się przebić przez tą obojętność, no to trzeba przestać myśleć w kategoriach kanałów, w kategoriach ROAS-ów i w kategoriach wyciągania z tego marketingu wszystkiego, tylko zacząć myśleć w kategoriach doświadczeń klienta. Tego, co klient czuje, jak to widzi, czy my jesteśmy spójni, czy mówimy dobrym językiem, czy rozumiemy w ogóle jego realny problem, a nie tylko próbujemy coś sprzedać. No i w końcu piąte.
Zmieniają się ludzie po stronie klienta. Słuchajcie, nowi decydenci, nowa generacja menadżerów, oni są mniej formalni, bardziej cyfrowi. Są też bardziej odporni na manipulacje, słuchajcie.
Są przyzwyczajeni do innego poziomu obsługi, do jakości treści, do autentyczności. Mam wrażenie, że decydenci po stronie klientów coraz bardziej już nie chcą profesjonalnych ogólników, tylko konkretów takiego, powiedzmy, ludzkiego języka i wiarygodności. Więc podsumowując, to wszystko oznacza, że marketing B2B po 2025 roku to nie są de facto nowe taktyki, nowe lejki, nowe growth hacking i inne cuda na kiju, tylko to w ogóle jest nowy sposób myślenia z mojej perspektywy.
Mniej schematów, więcej myślenia strategicznego, mniej takiej, powiedzmy, AI automatyzacji na siłę, a więcej empatii i dopasowania do tego odbiorcy i też mniej leadów takich dla zasady, tylko więcej realnych szans sprzedaży. No i teraz właśnie dlatego i z tych powodów w roku 2025 i po tym roku, jeżeli słuchacie tego podcastu później, łatwiej niż kiedykolwiek przepalić budżet na murę marketingowy, po prostu. A ja wam zaraz powiem, jak to dokładnie zrobić.
Punkt po punkcie. Wystarczy, słuchajcie, jeżeli chcecie spalić pieniądze na marketing, że będziecie się trzymać dzisiejszej listy. Po prostu.
I słuchajcie, punkt pierwszy. Co trzeba zrobić, żeby spalić pieniądze? Wystarczy zlecić działania agencji marketingowej bez strategii, mówiąc tej agencji, zaproponujcie coś. Jeżeli ta agencja nie zapyta o strategię, no bo przecież trzeba coś robić, prawda, no to to jest pierwszy i absolutnie bezkonkurencyjny punkt na liście, żeby spalić pieniądze.
Zlecenie działania agencji marketingowej bez strategii. A jeżeli agencja marketingowa zacznie wam te działania robić, nie pytając o strategię, jaki jest cel tych działań, do czego one mają doprowadzić i po co w ogóle je robicie, no to w ogóle nawet nie zaczynajcie, bo to po prostu spalicie, znaczy przepraszam, zaczynajcie, bo właśnie tak, spalicie pieniądze. O, miało być w tę stronę.
Drugi punkt, słuchajcie, to ustawić cel, jako cel liczbę leadów w ogóle dla marketingu, bez patrzenia na ich jakość. Słuchajcie, jak ja bym był marketerem i ktoś by mi dał jako cel liczbę leadów, na przykład 100 miesięcznie, no ja byłbym w siódmym niebie, słuchajcie, zrobiłbym taką, kurczę, taki konkurs bym zrobił na Facebooku z iPhone'em do wygrania i taki byłby iPhone na grafice i tam wypełnij, jeżeli chcesz wygrać i to byłoby od tej mojej firmy. Słuchajcie, ja bym zrobił tysiąc leadów w pierwszym miesiącu, naprawdę.
Zamiast reklamy z konkursem na iPhone'a podstawcie reklamę formularzową na Facebooku czy jakąś viralową rolkę na Instagramie czy jakąś właśnie viralową rolkę, która daje, jak wpiszesz słowo stal w komentarzu to wyślimy Ci poradnik jak kupować stal, wiecie, tego typu rzeczy. Świetny sposób, słuchajcie, na spalenie pieniędzy, szczególnie w B2B. Mega.
Punkt trzeci, jak spalić pieniądze. Trzeba robić marketing bez zrozumienia procesu sprzedaży i bez połączenia go z procesem sprzedaży. To znaczy, mówiąc prosto, generować zaufanie, którego nikt nie potrafi zamienić w sprzedaż.
A, bo słuchajcie, bo to jest ciekawe, bo rzeczywiście działy sprzedaży te, które pracowały z klientami, nie z marketingu i nagle dostają klientów z marketingu, zazwyczaj nie potrafią sprzedawać tym klientom z marketingu. Kropka. Magia.
I w związku z tym punkt czwarty, jak spalić pieniądze, nie szkolić tych handlowców z pracy na leadach marketingowych. Po prostu. A potem od nich słyszeć, że nikt nie odbiera i te leady były słabe i oni generalnie te leady tam coś chciały, ale nikt nie wie co.
I były, bo w ogóle bezwartościowy marketing to nie działa. Więc punkt czwarty, nie szkolcie handlowców z pracy na leadach marketingowych. Punkt piąty, słuchajcie.
Trzeba zatrudnić ludzi od marketingu, ale nie dać im budżetu ani decyzyjności. Trzeba sobie wyobrazić, słuchajcie, że cały koszt marketingowy to jest ta jedna albo dwie osoby w dziale marketingu. I teraz te dwie osoby czy ta jedna osoba w ramach tej swojej pracy mają zrobić ten marketing.
A budżet na narzędzia czy na jakieś inne rzeczy to w ogóle jest absolutnie bezpodstawny. I to jest w ogóle świetny sposób na spalenie pieniędzy, bo oni, słuchajcie, zaczną coś robić. Naprawdę.
I będą robić dużo fajnych rzeczy. I będą przychodzili z pytaniami czy się panu podoba bardziej taka grafika, czy panu się podoba bardziej taka grafika. A odpowiedź na to pytanie powinna brzmieć, że w sumie to nieważne co mi się podoba.
Pytanie co będzie się podobało klientom. Punkt szósty na stracenie pieniędzy, słuchajcie, to jest genialna metoda. Wystarczy pchać reklamę, SEO, bądź cokolwiek.
Podstawcie tu dowolne bez zaopiekowania do ulejka. Czyli, słuchajcie, klient widzi reklamę, klient czyta SEO, klient gdzieś wszedł, ale jak wchodzi na waszą stronę internetową i chce poczytać o waszych usługach i produktach, to jest taki wielki baner. Jak pan chce się dowiedzieć więcej to musisz pan porozmawiać z naszym handlowcem.
I tam jest taki przycisk poproś o ofertę, poproś o kontakt, uklęknij na lewym kolanie, pocałuj nas w pierścień i zaczekaj aż do ciebie odzwonimy. To jest, słuchajcie, genialna metoda. I jest bardzo skuteczna.
Ona w ogóle pali bardzo dużo pieniędzy, no bo robimy już jakieś rzeczy. Mamy nawet budżet, robimy reklamy, SEO, inne cuda na kiju, ale na stronie jest nasza nieaktualna oferta. W ogóle nie można poczytać o tej naszej ofercie, no bo dowie się konkurencja, więc lepiej o tym nie piszmy.
Ja zawsze jak słyszę, że dowie się konkurencja, to pytam, a co jeżeli nie dowie się klient? I na to pytanie, odpowiedzi już nie ma. Więc metoda szósta, niezwykle skuteczna, pali bardzo dużo pieniędzy. Robienie działań marketingowych bez zaopiekowania do ulejka.
Czyli jak klient chce w niedzielę, wieczorem się dowiedzieć co robimy, to nie może, musi zaczekać, aż w przyszłym tygodniu, w czwartek zadzwoni handlowiec i zmówi się na przyszły tydzień, w piątek. Przepraszam. Punkt siódmy.
Genialny też sposób na spalenie kasy. Wystarczy próbować dotrzeć do wszystkich. Bez precyzyjnej buyer persony.
Słuchajcie, to jest genialna metoda. Ona wynika bardzo często z marzeń prezesów, że chcemy być dobrzy dla wszystkich klientów i każdy może być kiedyś dużym klientem. Oczywiście to jest cudowny sposób na spalenie wszystkich pieniędzy w marketingu, bo nie da się dotrzeć do wszystkich i wszystkich do czegoś przekonać.
To jest po prostu niemożliwe. Jak wybierzemy jakąś wąską grupę, to owszem, można, ale to jest bez sensu, bo wtedy nie spalimy pieniędzy. Punkt ósmy, słuchajcie.
Inwestować w SEO bez celu. I agencja SEO mówi, powiedzcie jakie chcecie frazy, to my wam je wypozycjonujemy. I słuchajcie, rzeczywiście trzeba w jakiś sposób pokłonić branży SEO w Polsce, że przez tyle lat zbudowała tak ogromne spółki tylko i wyłącznie na tej potrzebie.
Trzeba robić SEO, bo konkurencja robi SEO. Słuchajcie, widziałem całą masę strategii marketingowych bez żadnych taktyk podpiętych do nich na poziomie SEO. Kropka.
Naprawdę całą masę. I teraz jeżeli SEO pojawia się w jakiś sposób jako taktyka, która ma coś zrealizować, to musi mieć naprawdę mądry cel. Inaczej, spalicie pieniądze, no a przecież o to w tym materiale chodzi, więc powiedzcie jakie chcecie frazy, mówi agencja.
Wy mówicie, no nie wiem, sprzedaż B2B bym chciał panie, bo to doradztwo sprzedaje. I marketing B2B to też jest fajna fraza. I jeszcze jak robić sprzedaż B2B i doradztwo o sprzedaży B2B, poproszę.
No i oni wtedy robią. Punkt dziewiąty. On jest w ogóle bardzo prosty i większość firm go robi, więc super.
Wystarczy trzymać marketing z dala od strategii i zarządu, że ten marketing to jest taki zespół słuchajcie, który robi takie śmieszne rzeczy. One nie są biznesowe, one nie są takie zbyt poważne. To jest taki zespół młodych ludzi najczęściej w firmie i oni mają tam robić marketing, a nie się interesować strategią i tym, co zarząd robi, czy jaki biznes ma problemy.
Absolutnie bez sensu. Dziesiąty sposób, słuchajcie, jak stracić pieniądze to bezrefleksyjnie kopiować działania konkurencji. Czyli być takim prezesem, który wbiega do swojego działu marketingu i mówi, widzicie, co Iksiński zrobił w swojej firmie? Patrzcie, jakie to genialne.
Patrzcie, jaka reklama. Patrzcie, jak tu się kliknie, to się takie coś pojawia. Ja takie coś bym chciał, słuchajcie.
No i oni wtedy na niego patrzą i mówią, panie prezesie, ale u nas to to i to i to nie będzie pasowało, my to robimy inaczej, mamy lepszy pomysł. Prezes mówi, ale ja to chcę. I to jest genialny sposób na spalenie pieniędzy.
Bardzo polecam. I wtedy dział marketingu zaczyna odchodzić od tego, co podejrzeliśmy na stronie konkurencji. Do tego jeszcze doszły emocje, więc musieliśmy rzucić całą resztę i w pierwszej kolejności zrobić to, co robi konkurencja, trochę nie wiedząc w ogóle po co to robimy, tylko dlatego, że oni robią webinary, no to my też musimy robić webinary, tylko w sumie nie wiemy po co.
Content, doświadczenie zespołu i algorytmy
Punkt jedenasty, słuchajcie, na stracenie kasy. Zlecić content ludziom i powiedzieć im, żeby napisali coś fajnego. To znaczy, rzeczywiście zazwyczaj jest to kreatywne, natomiast biorąc pod uwagę chaos, też o którym wspomniałem na początku, jest to absolutnie genialny sposób na to, żeby po prostu spalić pieniądze.
Fajne, kreatywne teksty w marketingu B2B, pisane trochę w oderwaniu od klienta, bo one nie adresują problemu klienta, nie mówią nic o nas, nie budują żadnej spójnej historii, ale są kreatywne. Świetny sposób na spalenie pieniędzy. Punkt dwunasty, to jest w ogóle plaga ostatnimi czasy.
Nie wiem, z czego ona się wzięła, ale zatrudnić head of marketing prosto po studiach, i to najlepiej architektonicznych, albo informatycznych. I teraz wiem, że kopię do własnej bramki, bo sam jestem informatykiem, ale jednak nie jestem tuż po studiach. I teraz nie chciałbym, żeby to był wątek dyskryminacyjny, bo nie o to mi chodzi.
Generalnie chodzi mi o zatrudnienie jako szefa marketingu kogoś bez doświadczenia, po prostu. Kto tego wcześniej nie robił, a już w szczególności nie był szefem marketingu, tylko wykonywał jakieś zadania, a my trochę nie rozumiejąc, że to jest trochę inna praca, zatrudniliśmy go, zapytaliśmy jak on to wszystko robił, on poopowiadał jak to robił, brzmiało to mądrze, więc dostał pracę. No i przede wszystkim było tanio.
To był ktoś, kto kosztował na przykład, nie wiem, pięć, dwieście brutto. I powiedział, że on ten marketing ogarnie. No i fajnie, no.
Genialny sposób na spalenie pieniędzy i to nie tylko tych pięciu, dwieście, ale naprawdę znacznie większej kwoty. Punkt trzynasty i to jest, słuchajcie, killer. Wystarczy dostosowywać treści do algorytmu, a nie do klienta, bo przecież lajki są ważniejsze niż decyzje zakupowe.
I chciałbym wam powiedzieć rzecz, która jest niebywale smutna. Ostatnio do mnie, ja mam dzieci, słuchajcie, lat dziewięć i siedem i dzieci do mnie weszły i mówią, patrz tato, ten youtuber ma więcej subów od ciebie. No i przez chwilę miałem w sobie takie, a to burak jeden, kurcze będę gonił te suby, ale potem sobie przypomniałem, Szymon, spokojnie.
Treści mają być dostosowane do ludzi, dla których je nagrywasz, a niekoniecznie do algorytmu. To ci ludzie mają chcieć je słuchać i nawet jeżeli jest ich liczbowo, załóżmy, dziesięciokrotnie mniej, czy dokładnie rzecz biorąc dziewięćdziesiąt procent mniej na przykład, załóżmy, ale są to odpowiedni ludzie, to jest bardzo duża szansa, że ten marketing przyniesie lepsze rezultaty. Więc jeżeli wasz dział marketingu upiera się na tym, żeby dostosować treści głównie do algorytmu, a nie głównie do klienta, to jest to świetny sposób na spalenie pieniędzy.
I to obojętnie, czy mówimy o TikToku, Instagramie, czy o LinkedInie, czy o jakimkolwiek innym miejscu. Punkt czternasty, też bardzo łatwo spalić pieniądze, wystarczy nie rozmawiać z klientami przed, albo w trakcie tworzenia strategii marketingowej. To znaczy, przecież zgadywanie to też forma researchu, niektórzy mówią.
Tak zwany Instytut DZD króluje, słuchajcie, jest naprawdę bardzo popularnym instytutem, Instytut DZD to jest tak zwany Instytut Danych z, no nie powiem skąd, ale właśnie stamtąd. No i przyznam, że zastosowanie danych pochodzących z tego instytutu na skali biznesu jest naprawdę imponujące. Szczególnie, jeżeli mówimy o tworzeniu strategii marketingowych.
Punkt piętnasty, to jest słuchajcie, ciekawe. Robić premium marketing za budżet z Allegro lokalnie. To znaczy, na przykład, a nawet to mogę, można rozszerzyć ten punkt, no bo często się zdarza, słuchajcie, że komunikacja marki jest dostosowana do tego, co się podoba prezesowi albo rodzinie prezesa, a nie do tego, jaka powinna być ta marka i jakie powinna budzić uczucia w związku z modelem biznesowym.
Ja tu zawsze podaję przykład, Ryanaira na przykład. Co by było, gdyby Ryanair miał komunikację jak Emirates, ociekającą złotem i bogactwem, bo taka nam się wydawała ładniejsza i taka była fajniejsza. Tak naprawdę, ta komunikacja wtedy nie docierałaby do tej grupy docelowej, która doceni propozycję wartości Ryanaira, którą jest po prostu najprawdopodobniej niska cena przelotu i tak jest to propozycja wartości, jakaś propozycja wartości.
Mało tego, jest to cały model biznesowy, który jest dostosowany do tego, żeby te propozycje wartości dowieść i żeby dotrzeć do szerokiej grupy docelowej właśnie taką komunikacją i to jest świetne. Słuchajcie, wystarczy robić taki premium marketing, bo taki nam się podoba albo robić premium marketing za budżet, z Allegro lokalnie i wtedy patrzeć, co się dzieje. Czyli brief, słuchajcie, jak normalnie do Coca-Coli, tylko, że mamy trzy koła brutto miesięcznie.
To jest też fajny sposób na spalanie tych pieniędzy. Punkt 16 będzie bardzo krótki. Widziałem go jakieś 623 razy.
Kupić Marketing Automation i go używać jak apki do rozsyłania newsletterów. Świetne to jest, słuchajcie, albo w ogóle do niczego. W sensie mamy, ale nie używamy.
Ale przynajmniej prezentacja na demo była fajna i mieliśmy takie poczucie przez chwilę, że inwestujemy w coś ważnego dla tego naszego marketingu. A jeszcze czasami widzimy taką sytuację, słuchajcie, że firma miała pięciu głównych marketerów i tych pięciu głównych marketerów, ten Marketing Automation miał pięciu różnych pomysłów na to, do czego ona ma służyć. Ta struktura danych i wszystko, co tam jest jest po prostu bezwartościowa.
Ludzie, testowanie i działania bez planu
Punkt 17 klasyka gatunku nie mogło jej dzisiaj tutaj zabraknąć. To jest zatrudniać marketerów od wszystkiego. To znaczy, to przecież panie Szymonie jest proste, nie? No bo on usiądzie, strategię zrobi, napisze, reklamę wyklika, grafikę zrobi.
No i jeszcze ten, jeszcze, no, będzie prowadził mój profil na LinkedIn. Powiem wam, że ja nawet bardziej zastanawiam się nie nad tymi zarządami, które te rekrutacje robią, no bo biorę pod uwagę, że ktoś może nie wiedzieć. Ja się bardziej zastanawiam nad ludźmi, którzy te prace przyjmują, nie? W sensie, kto to jest i dlaczego to robi.
Może dlatego, że ma kredyt, nie wiem, ale, ale tak, to jest, słuchajcie, bardzo, bardzo prosty sposób na spalenie pieniędzy. Punkt 18 bardzo popularny w B2B. Bardzo łatwo stracić na nim pieniądze.
To znaczy, trzeba coś raz przetestować i potem to skreślić. Newsletterzy, panie Szymonie, newslettery w naszej branży nie działają. Raz żeśmy próbowali i nie było sprzedaży.
Albo mój ulubiony klasyk gatunku, bo reklamy na Linkedinie, panie Szymonie, to są drogie. Raz zrobiliśmy i była droga. Mówię, ale co było drogie? No za kliknięcie to na Linkedinie to kosztowało chyba z 10 zł, a na Google my płacimy półtora złotego.
To jest, widzi pan, to jest bardzo drożej. Ja mówię, no dobra, a ile, ile wynosił, jakby, już nawet nie koszt kliknięcia, ale koszt samego leada, już nawet nie kwalifikowanego. A, to nie wiem.
No to skąd wiesz, że to było drogie? Czyli testować coś raz i od razu skreślać. Dziewiętnaście, to jest klasyka gatunku. Trzeba pojechać na targi bez planu, bez lejka, bez pomysłu i bez follow upów.
To znaczy, można się cieszyć po tym, zazwyczaj te firmy robią zdjęcie swojego stoiska i chwalą się nim w social mediach, że są na targach i super, i przez chwilę wszyscy się czują lepiej. Handlowcy nawet wracają, każdy ma po 50 wizytówek i w sumie nic z tego wielkiego nie wynika, no bo pojechaliśmy, jeszcze niektórzy teraz jeżdżą, bo dotację dostali na taki wyjazd i to jest też w ogóle świetny sport. Czyli Andrzej, jak stoisz z czasem w połowie kwietnia? Mówi, no okej, to polecisz na targi do Düsseldorfu, dobra? I tam jakbyś poszedł, pochodził, rozumiesz, wizytówki wziął, no dobra, no to jedź i pojechał i nic z tego nie wynikało.
Budżet marketingowy i podejście do kryzysu
I punkt dwudziesty, też genialna metoda, w kryzysie ciąć marketing jako pierwszy. Jeżeli w waszej niszy jest kryzys, to powinniście na niego patrzeć jak na promocję. Przecena, słuchajcie.
Bo jeżeli jest kryzys, to rzeczywiście większość graczy ucieka budżetami z marketingu i z HR-u najczęściej, bo to są dwa, dwie rzeczy, z których ucieczka w krótkim terminie nie powoduje odbicia się na rachunku zysków i strat, więc firmy to robią i to jest dla was świetna informacja, bo to oznacza, że wtedy na rynku jest promocja. Klientów atakuje mniej reklam, one pewnie za klik są tańsze i po prostu warto z tego skorzystać. I dwudziesty pierwszy.
Taki powiedzmy podsumowujący wszystkie te 20 punktów powyżej. I wydaje się, że tak, że to jest jeden z głównych sposobów na spadanie pieniędzy. Wystarczy traktować marketing jako dział wsparcia, a nie jako siłę napędową wzrostu całego biznesu.
Przecież marketing ma pomagać sprzedaży, a nie tę sprzedaż budować. I powiem wam, że kiedy ludzie mnie pytają, co jest główną siłą napędową naszego wzrostu, to jest nią właśnie marketing. To znaczy to, że w momencie, w który na rynek wchodziłem, zaczęliśmy budować i siłę marki, i kontekst zaufania na rynku być może.
I też zaczęliśmy tworzyć z czasem bardzo dużo różnych działań, które mają za zadanie i dotrzeć do klientów, i w jakiś sposób zbudować naszą wiarygodność. I w sumie, gdyby się nad tym zastanowić po tych latach tych inwestycji, to była to absolutnie genialna decyzja. Szczególnie, że była podjęta właśnie wtedy, kiedy na rynku szum był znacznie mniejszy.
I teraz mówię wam o tym dlatego, że być może wy jesteście w niszy, w której ten szum jeszcze nie jest ogromny. Mogę powiedzieć taką ciekawostkę, że ten szum połączony z wydaje mi się, że z obecnym kryzysem, czy tam ogólnym spadkiem koniunktury sprawia też, że aktualnie rekordowa liczba polskich agencji marketingowych próbuje się sprzedać. Ponieważ okazuje się, mają bardzo dużą trudność w generowaniu zainteresowania same dla siebie.
I to jest w ogóle ironiczne bardzo, bo widzimy stronę agencji marketingowej, która mówi, że wygenerujemy sprzedaż dla twojej firmy. I okazuje się, że nie potrafi wygenerować sprzedaży dla siebie. I dlatego szuka innej drogi na rynku.
Jak podejść do marketingu po 2025 roku?
Te 20 punktów one pewnie nie wyczerpują wszystkich błędów, czy wszystkich sposobów, według których można spalić pieniądze. Można mieć jeszcze, wiecie, brak jasnych KPI-ów. Można stawiać na jedną taktykę, na przykład tylko na SEO.
Można tworzyć landing page'e i potem nie optymalizować. Jakby można nie wiem, kupować reklamy, które prowadzą tylko na stronę główną i na przykład używać, nie wiem, jakiegoś super technicznego języka w swoim marketingu. Generalnie sposobów jest wiele.
Dla chętnych zawsze się jakiś znajdzie. Natomiast intencją tego odcinka jest pokazanie tego, że od tego 2025 rzeczywiście zachodzi trochę zmian. I te działania, które potencjalnie będziecie chcieli podejmować po prostu mogą być coraz trudniejsze.
I teraz, teoretycznie powinienem Was zachęcić do tego, żebyście się zgłosili do AdWise'u, żeby stworzyć dla Was strategię marketingu B2B i potem zrobić jej egzekucję. Natomiast jak dzisiaj się zgłosicie, to wydaje mi się, że my termin na zrobienie tej strategii będziemy mieli dopiero za około miesiąc, półtorej, być może dwa. Jeżeli strategię macie i macie pomysł na jakieś konkretne działania, to wtedy owszem zapraszamy i będziemy mogli pomóc znacznie szybciej.
To znaczy po prostu zwyczajnie przeprowadzić te działania. Ale paradoksalnie chciałbym Was zachęcić do czegoś innego. A mianowicie do tego, żeby próbować zrozumieć tę nową rzeczywistość w sposób bardziej świadomy.
I jak wejdziecie sobie na sellwise.pl w zakładkę szkolenia online, to tam znajdziecie pięć programów szkoleniowych, z czego jeden jest o marketingu. Natomiast tak naprawdę one wszystkie razem wspólnie tworzą jeden duży czterdziestogodzinny program, który, nie przejmujcie się tymi godzinami, one naprawdę bardzo szybko mijają. Jeden spójny program, który pozwala firmę poukładać w sposób odpowiedzialny.
I jak piszecie w koszyku na koniec kod rozwijam się bez polskich znaków, to zobaczycie jak cena spada na Waszych oczach. I tyle w części merytorycznej. Zajmę się Was do wysłuchania.
Podsumowanie i dalsze działania
Podsumowanie. No dobrze, słuchajcie. W podsumowaniu najpierw taka odrobina prywaty, bo tam niektórzy mnie pytają jak tam po tym oddaniu zarządzania Wise Group w ręce Oliwii, Polak.
I rzeczywiście na bieżąco dzisiaj organizacją zajmuje się Oliwia. Ja zajmuję się jej przyszłością, zajmuję się strategią, rozwojem, marketingiem, networkingiem, a też kupowaniem nowych spółek i wszystkim tym, co jest związane z rozwojem tej firmy. I powiem Wam, że pierwsze refleksje, ponieważ mija już prawie miesiąc od tej zamiany ról są takie, że rzeczywiście trafia do mnie znacznie mniejsza liczba tematów, które kiedyś wydawałoby mi się, że musiałyby do mnie trafić, natomiast dzisiaj nie muszą.
I to powoduje, że rzeczywiście takiego czasu na pracę w skupieniu mam po prostu znacznie więcej. I też taką pracę właśnie po to, żeby przemyśleć ciekawy temat na podcast, żeby przemyśleć ciekawy temat na YouTube, ale też zajmować się rzeczami, które no siłą rzeczy właśnie zaprowadzą te spółkę gdzieś w przyszłość. Więc na razie w krótkim terminie po pierwszym miesiącu jestem absolutnie zachwycony tą decyzją.
Aktualne rekrutacje i zakończenie
Idąc dalej z tematami w podsumowaniu. Tak naprawdę nie mam ich dzisiaj dla Was za dużo. Mogę powiedzieć, że jeżeli szukacie kogoś, jakichś pracowników, może jakichś pracowników, jak szukacie osób do swojego zespołu, osób, które mają być kompetentne i mają wnieść do Waszej firmy wartość, to jak zgłosicie się do Hirewise'u, to chętnie taką rekrutację dla Was przeprowadzimy.
W Hirewise'ie szukamy ludzi z kompetencjami, to znaczy jeżeli szukacie kogoś, kto ma coś potrafić, to my nie dość, że znajdziemy tą osobę, to jeszcze co ważniejsze, ekspert zweryfikuje, czy ta osoba realnie to potrafi. No i teraz na przykład dla firmy z Krakowa, specjalizującej się w druku 3D, szukamy marketing menadżera, który będzie odpowiedzialny za rozwój marki i działania marketingowe w tej dynamicznie rozwijającej się branży. Po wdrożeniu w tej firmie będzie możliwość pracy hybrydowej.
Firma z Krakowa, przypominam. I to jest przykład osoby, która może zrealizować materiał z dzisiejszego odcinka. Punkt drugi, dla naszego klienta z Warszawy, specjalizującego się w sprzedaży produktów do zaopatrzenia biur, poszukujemy do pracy hybrydowej marketing menadżera z analitycznym podejściem i doświadczeniem w zarządzaniu projektami.
Dla naszego klienta, który sprzedaje elektronikę użytkową do kanału nowoczesnego, poszukujemy doświadczonych CAM-ów do pozyskiwania klientów na rynkach europejskich i tutaj jest praca w trybie zdalnym. I dla firmy z Poznania, specjalizujących się w sprzedaży usług kierowanych do osób zadłużonych, poszukuję do pracy hybrydowej dyrektora marketingu, który odpowie za kompleksowe nadzorowanie działań oraz wdrażanie nowych procesów. Patrzcie, w jednym odcinku mamy rekrutację na trzech dyrektorów marketing menadżerów, którzy poprowadzą marketing w tych firmach.
Uważam, że to jest ciekawe. Bardzo ciekawe. No i ostatnim, do Wise Group szukamy finanserów w obszarze konsultingu HR i konsultingu zarządzania takiego miękkiego do prowadzenia projektów doradczych u naszych HireWise'owych klientów i tym radosnym ogłoszeniem.
W sumie kończę odcinek. Zawiązam Was do wejścia na hirewise.pl bo będę na praca. Tam są wszystkie ogłoszenia.
No i cóż. Pięknie dziękuję. Kłaniam się nisko.
Pozdrawiam Was. Do usłyszenia za tydzień. Cześć.




